Witaj nieznajomy!

Zaloguj się lub załóż darmowe konto

29
SweetDrama
Czy ma coś do ukrycia?
Pytanie zadał(a) SweetDrama, 18 kwietnia 2012, 19:05
Witajcie kochani :* ostatnimi czasy poznałam chłopaka.. Dogadujemy się świetnie, czujemy się dobrze razem itd ale kiedy przychodzi moment kiedy pytam go o przeszłość - milczy. Mówi, że nie ważne jest to , co było, ważne jest to co jest i co będzie. Martwi mnie to trochę, on jest starszy o 4 lata, i nie wiem zupełnie nic o jego przeszłości. Wiem tylko że kiedyś był uzależniony od %%% ale leczył się i teraz nawet nie może powąchać alkoholu. W sumie to dobrze. Ale nie wiem czemu nic mi nie chce o sobie mówić co było w czasie przeszłym? Może ma coś do ukrycia rzeczywiście ? Albo faktycznie może mieć taki światopogląd, że nie ważna jest przeszłość i nie warto o tym rozmawiać?

[Zgłoś do moderacji] [Dodaj do obserwowanych]

Odpowiedzi (29)

Odpowiedział(a): maria666avaria, 18 kwietnia 2012, 19:29 [#odpowiedz]
0
maria666avaria
Wiesz co? Trudno jest trochę powiedzieć o co mu właściwie chodzi... Moim zdaniem pewnie boi się odrzucenia z Twojej strony, bo może w jego przeszłości były jakieś nieciekawe momenty...? Nie chce Cię odstraszyć...
Daj mu czas... Myślę, że kiedyś się otworzy...
Bądź cierpliwa...

Odpowiedział(a): muminek1177, 19 kwietnia 2012, 07:29 [#odpowiedz]
0
muminek1177
Ale bzdury 18-20 latek uzależniony od alkoholu i przebywający na odwyku, i co pewnie jeszcze był zaszywany kilka razy? ale Ty jesteś naiwna, a może poderwał Cię ,,na litość" ? Może to Jego ojciec bez przerwy pił i robił awantury w domu a On teraz robi z siebie męczennika, przeszłość jest ważna, nawet bardzo ...

Odpowiedział(a): Aorta, 19 kwietnia 2012, 09:05
0
Aorta
A co, uważasz, że nastolatki nie mogą być uzależnione od alkoholu? Coraz częściej się to zdarza i istnieją ośrodki, które pomagają uporać się z nałogiem.

Moim zdaniem ma coś do ukrycia, albo tak jak napisała Maria, nie chcę Cię odstraszyć burzliwą przeszłością.

Odpowiedział(a): muminek1177, 19 kwietnia 2012, 11:35
0
muminek1177
Tak tak uważam, w alkoholizm nie wpada się pijąc kilka browarów co sobota w tak krótkim czasie, uważam by się uzależnić potrzeba kilku lat a pozatym to co napisałaś to kwestia Karmelka

Odpowiedział(a): maria666avaria, 19 kwietnia 2012, 11:49
0
maria666avaria
Przecież chłopak mógł zacząć pić w wieku 12 lat...

Odpowiedział(a): Aorta, 19 kwietnia 2012, 12:31
0
Aorta
Oj, Muminku, Muminku! A skąd wiesz, że tylko co sobotę i tylko kilka browarów? A może olał szkołę, albo przychodził do niej pijany? Albo popijał po lekcjach, a rodzice nie zwracali na Niego uwagi, lub co gorsza sami mieli problem z alkoholem? Jest wiele opcji. To już nie te same dzieci/młodzież co kiedyś... Skoro to kwestia Karmelka, to nieświadomie ją wyręczyłam i nie musi się już produkować.

Odpowiedział(a): muminek1177, 19 kwietnia 2012, 13:53
0
muminek1177
Tak Mario mógł zacząć w wieku 12 lat ale mógł też w wieku 8, 6 a nawet i 5 ciu, no mógł

Odpowiedział(a): Karmelek, 19 kwietnia 2012, 16:00
0
Karmelek
Nie sprowokujesz mnie

Odpowiedział(a): czyczek, 23 kwietnia 2012, 19:27
0
czyczek
Muminek alkoholizm od najmłodzyszch lat się "rozwija"

Odpowiedział(a): Puszek1245, 19 kwietnia 2012, 10:08 [#odpowiedz]
0
Puszek1245
Myślę, że jeśli ma coś do ukrycia, to Ty, dając mu czas, sprawisz, że w końcu sam Ci powie. Ale nie nalegaj

Odpowiedział(a): Natalia999, 19 kwietnia 2012, 12:56 [#odpowiedz]
0
Natalia999
Może boi się, że odrzucisz go, jak dowiesz się o jego libacjach alkoholowch... Na pewno robił na nich dużo rzeczy..

Odpowiedział(a): muminek1177, 19 kwietnia 2012, 13:45 [#odpowiedz]
0
muminek1177
Aorto ale moje przypuszczenia mają większe szanse sprawdzenia się, dlaczego z góry zakładasz najgorsze? a pozatym nie pisz mi na przeciw ...bo .... jestem chory a z tego wszystkiego zaraz się napiję i popadnę w alkoholizm i będziesz mnie miała na sumieniu, zawsze będziesz sobie przypominać widząc jakiegoś menela pod płotem hahaha

Odpowiedział(a): Aorta, 19 kwietnia 2012, 14:44
0
Aorta
Mimo tego, że jesteś chory i występuję zwiększone ryzyko popadnięcia w alkoholizm, zaryzykuje i napiszę tylko: Nie wiem po prostu, dlaczego Ty nie wierzysz w to, że ten chłopak mógł mówić prawdę i może na prawdę miał problemy z alkoholem. I nie zakładam najgorszego, po prostu rzuciłam kilka przykładów, aby uświadomić Ci, że jest wiele innych opcji. To były takie spekulacje.
Swoją drogą coś często chorujesz, ostatnio z tego co pamiętam to w styczniu wspominałeś, że Cię coś boli.

Odpowiedział(a): roy3000, 19 kwietnia 2012, 18:43
0
roy3000
może dlatego że po osce kręci się wielu pozorantów którzy piją 1-2 piwka dziennie i się odnoszą jakimi oni to alkoholikami nie. Ja sam pije dziennie 2-4 browarki dla nabycia równowagi, w soboty upijam się jak świnia aż padnę, nawet ostatnie pieniądze w portfelu potrafię na alkohol wydać a i tak nie czuję się choć w ułamku procencie alkoholikiem. Drugie pytanie brzmi skąd brał taką kupę kasy na alkohol.

Odpowiedział(a): Aorta, 19 kwietnia 2012, 19:41
0
Aorta
Roy ja wiedziałam, że lubisz wypić, ale nie wiedziałam, że aż tak często... Zapytaj alkoholika, czy jest alkoholikiem, w większości przypadków odpowiedź będzie negatywna. A tak z innej beczki kiedyś ktoś powiedział, że osoba uzależniona to nie taka, która cały czas pije, ale taka, która nie potrafi odmówić... może coś w tym jest. Wracając do chłopaka, to można jedynie spekulować, czy przypuszczać, tak na prawdę wszystko jest możliwe i jak już napisałam powyżej, jest wiele opcji.

Odpowiedział(a): niuniaSko, 19 kwietnia 2012, 19:43
0
niuniaSko
i co cycku pojechala ci

Odpowiedział(a): Aorta, 19 kwietnia 2012, 19:46
0
Aorta
Ja nikogo nie jadę, a jeśli już to robię to nieświadomie, a przynajmniej tak było w tym przypadku.

Odpowiedział(a): niuniaSko, 19 kwietnia 2012, 19:52
0
niuniaSko
napisalas to co ja chcialam napisac ale skoro bylas pierwsza to bedzie na ciebie teraz zobaczymy co roy ma na swoje usprawiedliwienie

Odpowiedział(a): roy3000, 19 kwietnia 2012, 20:28
0
roy3000
fakt nie potrafię odmówić, znaczy się za drugim razem się zgadzam ale np. jest akcja: mnóstwo wydatków, wypłata była 9 a już 10 nie ma, totalny golas i wtedy ja załączam tryb eko jak kierowca gdy widzi diodę rezerwy, nagle gaz który się sam wciskał w podłogę tak jak by złagodniał. To samo u mnie, nie mam kasy nie pije. Czasem nawet przez 2 tyg 3 piwa wypije. Jak bym był alkusem to bym pożyczał kasę, pił na sępa itp.

Ale nie powiem lubię zimne piwko w gorące upalne popołudnie i nie kryje się z tym

Odpowiedział(a): Aorta, 20 kwietnia 2012, 08:00
0
Aorta
A kto nie lubi? Ale bez przesady. Moim zdaniem stanowczo przesadzasz. Już się nie dziwie dlaczego z Ciebie taki optymista skoro większość swojego życia jesteś pod wpływem, a odmawiasz pewnie tylko dlatego, bo wiesz, że ktoś nie odpuści i zaproponuje jeszcze raz. Po co właściwie, aż tyle pijesz? Przecież wydajesz na to kupę kasy. Kiedyś wspomniałeś, że jesteś szczupły, ale gdzieniegdzie masz jakieś wybrzuszenia... mój Drogi to są początki mięśnia piwnego.

Odpowiedział(a): roy3000, 20 kwietnia 2012, 20:46
0
roy3000
Kurde skąd ty o mnie tyle wiesz Wiem że kiedyś pisałem ale to było wieki temu Czy ja przesadzam? chyba nie u mnie jest wiele takich osób, choćby moje ziomki. Mieszkam na wsi która musiała poradzić sobie z nagłą urbanizacją w latach 80" z powodu budowy kopalni, powstały bloki, osiedla w środku lasu. Kopalnie zamknięto (chyba największy przekręt III RP) i tak stoi i dogorywa. W latach świetności można było dojechać wszędzie, dziś jest kicha. Ludzie gromadzą się ekipami po blokach i zabijają czas. Nie oszukujmy się z tymbarkiem nikt nie chodzi, chciało by się zaśpiewać "...tak właśnie mija nam, tak właśnie mija nam czas". Wiesz jedni jedzą czekoladę, jedni piją piwo i tyle, kupę kasy? mnie tego nie mów bo sam to wiem ale co poradzić, dobrze że nie pale bo bym w ogóle splajtował
Brzuszek był dość dysproporcjonalny, nie jakiś tam bęben czy coś ale lekki był, ale rok temu wstałem łóżka, ubrałem spodenki i zacząłem biegać, jeździć na rowerze i trochę się spaliło. Więc nie jest źle

Odpowiedział(a): Aorta, 21 kwietnia 2012, 07:13
0
Aorta
Ma się ten szósty zmysł, więc się wie. Czyli twierdzisz, że Twoje... "pijaństwo" wywodzi się głównie z otoczenia w jakim się znajdujesz... Z mojego punktu widzenia przesadzasz stanowczo, ale ja najwidoczniej mieszkam w normalnej dzielnicy.
Nie martw się. Jeśli dalej będziesz prowadził taki tryb życia, to bęben Cię dogoni. Teraz masz jeszcze siłę, by go niwelować, ale jeśli dożyjesz 60 (czego życzę Twojej wątrobie) to już tak łatwo nie będzie. Chyba, że w niedalekim czasie zamierzasz, masz w planie coś zmienić?

Odpowiedział(a): roy3000, 21 kwietnia 2012, 15:05
0
roy3000
Po części tak, z otoczenia. Wiadomo w weekendy nie ma opcji by nie wypić (np. teraz po pracy, zdrówko) ale w tygodniu to gdyby nie to "te wyłaź, idziemy na piwo bo je.bie śmiercią" no i idę.
Od piwa się nie tyje tylko od tego co jemy podczas picia a jak akurat jak pije to nie jem, bo wiadomo wtedy mniej wejdzie

Plany na przyszłość jak zmienię pracę na lepszą (czyt. kopalnia) to będzie gorzej niż jest bo to akurat w górnictwie tradycja. Na pewno zmienię trunki, zamiast piwka wskoczy wiskacz który lubię lub wódka z red bullem którą wprost uwielbiam.

Moja wątroba jest zajebista po drugie po wakacjach zawsze jest jej sporo w chłodniach

Od poniedziałku do grafiku wracają biegi, bo na razie to tylko basem na który chodzę prawie codziennie.

Kurde ale mi tutaj teraz sesję psychologiczna wykładasz

Odpowiedział(a): Aorta, 21 kwietnia 2012, 21:51
0
Aorta
Tak się mówi, że nie tuczy... Piwo jest kaloryczne. Posiada od ok. 200 do 300 kalorii. Może to nie dużo, ale wypijając 4 piwa przyswajasz ok. 1200 kalorii + to co zjesz w ciągu całego dnia - to co spalisz. Teraz możesz obliczyć, czy Twój bilans energetyczny jest dodatni, czy ujemy. Dzienne zapotrzebowanie energetyczne dla dorosłego faceta wynosi od ok. 2500 do 3100 kalorii. Więc tak, jedno piwo nie tuczy, ale co za dużo to niezdrowo. To są tylko puste kalorie.
Jak będziesz pracował w górnictwie to będziesz pił i w pracy i po pracy i w weekendy... już zupełnie nic z Ciebie nie zostanie. Rób co chcesz, a wystarczyłaby odrobina samozaparcia, ale ja Cię nie będę umoralniać bo sama lubię wypić, z tą różnicą, że znam umiar i mieszkam w normalnej dzielnicy. Mimo wszystko życzę powodzenia i oby Twoja wątroba była wieczna.

Odpowiedział(a): alice17, 19 kwietnia 2012, 18:43 [#odpowiedz]
0
alice17
Przeszłość jest ważna, mówiąc o przeszłości poznaje się człowieka, jaki był kiedyś, a jaki jest teraz. Jak się zmienił albo i nie. Tak naprawdę nie znając jego przeszłości, nie wiesz o nim nic.

Odpowiedział(a): Bombolada, 19 kwietnia 2012, 20:22 [#odpowiedz]
0
Bombolada
Jeżeli był uzależniony od alkoholu to może mieć nieciekawą przeszłość. Daj mu czas, może sam ci powie.

Odpowiedział(a): killme, 19 kwietnia 2012, 20:38 [#odpowiedz]
0
killme
na pewno ma coś do ukrycia. głupszego powodu nie mógł wymyślić niż "przeszłość nie jest ważna"

Odpowiedział(a): Czarnaaa, 20 kwietnia 2012, 13:15 [#odpowiedz]
0
Czarnaaa
Ja bym odpuściła. Jestem nieufna jak cholera a to brzmi podejrzanie.

Odpowiedział(a): sybelle, 20 kwietnia 2012, 16:08 [#odpowiedz]
0
sybelle
Może i się boi,że jego przeszłość cię przerazi,ale prawda jest taka,że jeśli kochasz to mówisz wszystko,chcesz żeby ta osoba cię zaakceptowała całą/całego bez względu na wady i błędy przeszłości.Poza tym oczywiste,że jeśli się kocha to dużo się wybacza,liczy się teraźniejszość i przyszłość,a nie to co było.

Dodaj odpowiedź

Zaloguj się, aby móc odpowiedzieć na pytanie i cieszyć się pełną funkcjonalnością serwisu. Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się.

wyszukiwarka   
podobne pytania   
47
14
25
12
13
31
19
53
39
16
24
27
13
71
16

popularne słowa kluczowe   
kategorie   
Biznes (552)Dom (818)
Edukacja i szkoła (776)Erotyka i seks (312)
Film (3600)Gry (462)
Hobby (398)Inne (4474)
Komputery i Internet (957)Kulinaria (226)
Kultura (191)Ludzie (1635)
Miłość i relacje (1272)Moda (324)
Motoryzacja (244)Muzyka i taniec (828)
Podróże (247)Polityka (108)
Praca (383)Prezenty (175)
Rozrywka (455)Sport (293)
Sztuka (63)Taniec (28)
Uroda i styl (660)Zdrowie (751)
Zwierzęta (233)
Pytania: 16532, Odpowiedzi: 320368