Witaj nieznajomy!

Zaloguj się lub załóż darmowe konto

4
Ritta
Zaangażowanie w związek.
Pytanie zadał(a) Ritta, 24 września 2012, 22:17
Dzisiaj idąc korytarzem - zaczepiła mnie koleżanka. Zapytała - czy można być za bardzo zaangażowanym w związek ? Hmm. Zadajmy sobie pytanie : Czym jest związek ? Czym jest zaangażowanie i na czym polega ? a Potem jaki jest tego stopień... Moim zdaniem nie można być BARDZIEJ lub przesadniej zaangażowanym... Jedyne co, to możemy bardziej dbać o związek lub bardziej się starać, bardziej nam zależy na dobru naszej połówki... A wy jakie macie zdanie ? Zapytałam o to również znajomego... ale chyba pomylił pojęcia, gdyż odpowiedział, że nie lubi nachalności... ;/

[Zgłoś do moderacji] [Dodaj do obserwowanych]

Odpowiedzi (4)

Odpowiedział(a): Puszek1245, 24 września 2012, 22:46 [#odpowiedz]
0
Puszek1245
Według mnie Twój kolega jednak miał trochę racji, gdyż jeśli osoba aż za bardzo się stara, przykładowo wiadomo, że partnerzy chcą być ze sobą jak najczęściej, jednak każdy czasem potrzebuje w samotności pomyśleć o wszystkim, a nawet nie ma za bardzo kiedy, bo partner wciąż chce być obok, to można czuć się przytłoczonym..
Czym jest dla mnie związek ? Wzajemną bliską relacją pomiędzy ludźmi. Mógłbym to uszczegółowić, ale akurat nie widzę potrzeby.
Czym jest zaangażowanie ? To chęć udziału w czymś i działania do tego zmierzające,
A stopień zaangażowania ? To już zależy od tego, o co konkretnie chodzi i jak nam na czymś bądź na kimś zależy.
Kilka przykładów, hm..
Fundacja X zbiera podpisy na rzecz czegoś, nazwijmy to Y. Możemy jedynie podpisać się pod petycją fundacji X i to jest już jakieś zaangażowanie w sprawie Y. Jednakże poza podpisaniem petycji możemy np pomagać rozpowszechniać petycję i tłumaczyć, dlaczego warto ją podpisać. Angażować się w inne akcje wspomagające Y itp.

Życie klasowe. Możemy się w nie angażować mniej lub bardziej. Czasami wystarczy komuś to, że udzieli pomoc koleżance czy koledze z klasy, a ktoś inny chce być przewodniczącym klasy i godnie ją reprezentować oraz wypełniać swoje obowiązki + dodatkowe czynności, na które ów przedstawiciel klasy sam wpadł.


A jak jest w związku ?
Oczywiste jest, że zaangażowanie w związku to jeden z głownych filarów jego istnienia. Jeśli jedna połówka by się nie starała, to druga nie potrzebowała by jej tylko po to, aby była sobie gdzieś tam i szczyciła się tym, że jest w związku.
No ale przypuśćmy, że ktoś aż za bardzo się angażuje, co wiąże się głównie ze zbyt wielkimi staraniami. Chodzi głównie o to, że taka osoba chce być jak najlepsza i przesadza, porównując się np do byłych partnerów swej połówki oraz ma na celu imponować na każdym kroku w/w osobie.
Wiadomo, że to, że np adorator swej wybrance próbuje imponować różnymi czynami itd itp jest miłe, ale przecież są pewne granice.
Nikt nie jest idealny, a gdy ktoś próbuje kogoś takiego z siebie robić, to najpierw to może być komiczne dla drugiej osoby, ale z czasem w końcu zaczyna być denerwujące.
To taka niepotrzebna nadgorliwość.
Nie mam na myśli tego, że wystarczy 'kocham Cię' i już związek jest super.
Należy postępować rozsądnie, co nie wyklucza spontanicznych działań.
Według mnie każdy partner i każda partnerka zna swą drugą połówkę na tyle, że powinna wiedzieć, kiedy trzeba przystopować, a kiedy się bardziej postarać.
Takie jest przynajmniej moje zdanie

Odpowiedział(a): killme, 25 września 2012, 12:46 [#odpowiedz]
3
killme
puszek mowisz czyba o "związkach" a nie związkach.
bo jeżeli już ktoś jest w tym związku to logiczne że jednemu i drugiemu musi zależeć. i każdą wolną chwilę chcą spędzać razem, jak najczęściej jeśli jest okazja. pomyśleć w spokoju można równie dobrze obok tej drugiej osoby. i np później razem to przedyskutować. to jest związek. a nie jakieś dni co potrzeba samotności. jesli się kocha to się nie czuje żadnego przytłoczenia ze strony tej drugiej osoby.

za bardzo zaangażowanym w związek nie można być. może komuś po prostu zależeć albo nie. można się jedynie starać bardziej / mniej.

i włąsnie, niektórym nie najbardziej zależy na tym by jemu było dobrze, ale żeby jak najlepiej było tej drugiej osobie, dlatego jedna ze stron może się po prostu bardziej starać o coś tam.

i też nie wiem co ma nachalność do tego..

Odpowiedział(a): Ritta, 25 września 2012, 13:18
0
Ritta
Dzięki za sprostowanie - Uważam podobnie jak Ty.
Zaangażowanie w związek - dbanie o dobro i rozwój relacji. Przecież to konieczność. Obojętność czy 'zlewka' nie jest wskazana.

Hmm - teraz wpadło mi do głowy, że może chodzi o to - być za bardzo zaangażowanym w związek - że np koleś nic nie robi, nawet nie pracuje a kobieta dba o niego, nie dość że sama musi pracować to jeszcze takiego utrzymywać i usługiwać jemu... heh tyle, że wtedy to jest pasożytowanie faceta i wykorzystywanie kobiety
Nie wiem...
ale na pewno nie da się być za bardzo zaangażowanym w związek...
w co innego Tak, ale nie w związek.
Związek to np kompromisy, tyle że zależy nam i umiemy dogadać się i poukładać wszystko tak, że wszyscy są zadowoleni

Odpowiedział(a): Aorta, 25 września 2012, 19:21
0
Aorta
Eee.. Są ludzie, którzy potrzebują samotności, odskoczni i to wcale nie znaczy, że im nie zależy, po prostu mają taki charakter i łatwiej im zebrać myśli, kiedy nie ma nikogo w pobliżu. Wydaje mi się, że w związku ważna jest akceptacja i rozumienie takich zachowań. Każdy z nas jest przecież inny, czyż nie?

Odpowiedział(a): sybelle, 25 września 2012, 19:47 [#odpowiedz]
0
sybelle
Jeśli dwoje ludzi się kocha,to nie ma czegoś takiego jak zbytnie zaangażowanie.Mogłam bym tu pisać i pisać,ale wyżej Maciek i Puszek napisali wszystko,choć z trochę innych stron,mi osobiście zdecydowanie bliżej do zdania Maćka.
Nachalność jest wtedy,kiedy ktoś zakocha się w drugiej osobie,a ta nic do niego nie czuje.On/ona zaczynają starania,które jednak przytłaczają,bo druga osoba zwyczajnie nie chce tego samego.Ale w tej sytuacji to nie jest przecież związek,tak gwoli dodania,bo chyba to miał Twój kolega na myśli.
I Aorta też ma rację, czasem są chwile,kiedy potrzebujemy pobyć sami ze sobą,a prawdziwy partner to powinien zrozumieć, z tym,że to mają być chwile,a nie całe dnie bez odzewu.

Odpowiedział(a): Ritta, 25 września 2012, 20:58
0
Ritta
No tak... ale kiedy związek jest taki, że mimo spędzania czasu razem jest i czas na wyjścia ze znajomymi... No każdy ma tam jakieś swoje obowiązki czy hobby. Nikt nikogo nie trzyma na uwięzi ani nie zabiera całego czasu drugiej osoby - więc gdzie wtedy ta Nachalność ?
Nie umiem sobie wyobrazić takiej sytuacji aby być nachalnym w poważnym związku !
Nie ogarniam tego
Zadałam Wam takie pytanie ze względu na koleżankę bo mnie zaczepiła w tej sprawie... i tak kminię kolejny dzień. Każdy ma inne spojrzenie i podejście... Myślę, że o sens tego stwierdzenia trzeba pytać osobę która jej to zarzuciła

Dodaj odpowiedź

Zaloguj się, aby móc odpowiedzieć na pytanie i cieszyć się pełną funkcjonalnością serwisu. Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się.

wyszukiwarka   
podobne pytania   
3
0
20
42
52
12
12
17
6
4
11
12
2
12
8

popularne słowa kluczowe   
kategorie   
Biznes (327)Dom (491)
Edukacja i szkoła (732)Erotyka i seks (287)
Film (3585)Gry (421)
Hobby (316)Inne (3949)
Komputery i Internet (913)Kulinaria (199)
Kultura (178)Ludzie (1604)
Miłość i relacje (1248)Moda (261)
Motoryzacja (179)Muzyka i taniec (820)
Podróże (217)Polityka (100)
Praca (260)Prezenty (142)
Rozrywka (439)Sport (252)
Sztuka (61)Taniec (28)
Uroda i styl (607)Zdrowie (638)
Zwierzęta (229)
Pytania: 14550, Odpowiedzi: 311249