Witaj nieznajomy!

Zaloguj się lub załóż darmowe konto

18
piotr007
pytanie z serii ''czy ja się jej podobam'' ? ;)
Pytanie zadał(a) piotr007, 13 czerwca 2010, 01:07
Nigdy nie sądziłem że zarejestruję się na podobnej stronie,tym bardziej że aby zadać pytanie a nie na jakieś odpowiedzieć.. A gdyby ktoś jeszcze miesiąc wcześniej powiedział by mi że będzie ono dotyczyło dziewczyny to wybuchłbym śmiechem ;) Ale do rzeczy Do niedawna byłem przeciwny ''związkom'' (nie umiałem dobrać innego słowa ;) z dziewczynami z jendej klasy ale coś się zmieniło...Mówiąc nie skromnie mam dosyć duże powodzenie u dziewczyn ale jestem dosyć wybredny,nie tyle co do urody a do charakteru dziewczyn. A teraz o moim celu - nazwę ją ''panią De'' z tylko mi znanych powodów (nie pytaj się dlaczego,nie powiem). Dotychczas nie zwracałem większej uwagi na ''panią De'',nie rozmawiałem z nią zbyt często a czasem mogłem być i ciut nie miły,bo taki czasem jestem. Ale gdzieś w połowie tego roku szkolnego gdy już trochę lepiej ją znałem wydała się być podobna do mnie. Podobna osobowość,podobne pasje, ten sam gust muzyczny i podobny styl ubioru, szczerze mówiąc nie wiem czemu tak nagle wydała się być dla mnie atrakcyjna,jakby rzuciła na mnie urok ;) Pomału zastanawiałem się jak ją zdobyć żeby się nie zdradzić od razu, nie chciałem by ewentualne odrzucenie miało miejsce na oczach szkoły,klasy. Uznałem że na początek dobrze było by zakumplować się z jej przyjaciółką. Mając o mnie dobre zdanie mogła by kiedyś wspomnieć ''pani De'' o mej zajebistości ;P I umożliwyło by to np. wspólne wyjście w trójkę. W tym samym czasie zauważyłem że podczas lekcji ''pani De'' zaczęła czasem zerkać w stronę mej ławki,jednak nie miałem pewności czy patrzyła na mnie czy na kumpla.. Akcja z zakumplowaniem się szła zgodnie z planem natomiast nie udało się jeszcze w jakikolwiek sposób zbliżyć się do ''De'' pomijając zwykłe ''cześć''. Wszystko miało się zmienić ponieważ spotkałem De i ''przyjaciółkę poza szkołą. Zaczęliśmy gadać ale to przyjaciółka ''De'' wydawała się być bardziej mną zainteresowana niż ona sama. Całe spotkanie wyglądało tak że przyjaciółka mówiła bez przerwy,a podczas rozmowy nieraz musnęła moje,udo,ramię,dłoń. Ja tymczasem starałem się o kontakt z ''De'',niestety zdążyłem wymienić z nią tylko kilka zdań bo ''przyjaciółka'' była tak natarczywa. Oczywiście z zewnątrz sytuacja nie wyglądała tak dramatycznie (przycjaciółka mnie gwałci,ja się wyrywam by coś powiedzieć De która mnie olewa) ale mówię jak to wyglądało z mojej perspektywy. Po tym przypadkowym spotkaniu wydało mi się oczywistym że muszę zmienić plan. Ale następnego dnia,kolejnego i kolejnego (no prawie codziennie w czasie niecałych 2 tyg) dzięki natarczywości ''przyjaciółki'' miałem coraz częstszy kontakt z ''De'', zacząłem więc podczas tych tym razem mniej przypadkowych spotkań być trochę bardziej szorstki dla ''przyjaciółki'' a śmiały i bardziej otwarty na ''De''. Dawało to efekty,przyjaciółka była już mniej natarczywa a ''De'' bardziej śmiała do mnie,dostało mi się nawet kilka uśmiechów podczas tych rozmów . Ale był mały problem - ''de'' była taka wyłącznie w towarzystwie ''przyjaciółki'' która wyraźnie dodawała jej pewności siebie,natomiast w klasie już taka nie była. Na całe szczęście ostatnio ( w tym tygodniu) zaczęło się to powoli zmieniać - ''dostałem'' kilka uśmiechów już bez towarzystwa ''przyjaciółki;) Oraz podczas lekcji wymieniliśmy kilka znaczących spojrzeń,więc uznałem to za znak i po lekcji podszedłem do niej by ''pogadać o niczym''. Byłem pewien że tym razem będzie otwarta jak zawsze to miało tylko i wyłącznie miejsce przy przyjaciółce ale myliłem się, pogadaliśmy chwile o szkole (jak to zwykle miało miejsce gdy nie było obok niej jej przyjaciółki) a ja poszedłem zawiedziony. A moje pytanie jest następujące - co radzicie mi zrobić? Ponieważ umówienie się np. na pizze,kino czy spacer w szkole przy innych osobach z klasy odpada, chciałem ją zaprosić na koncert ale jest to możliwe tylko przy przyjaciółce a musiałbym wtedy zaprosić również ją czego nie chcę ,sami domyślacie sie dlaczego ;P

[Zgłoś do moderacji] [Dodaj do obserwowanych]

Odpowiedzi (18)

Odpowiedział(a): muminek1177, 13 czerwca 2010, 08:03 [#odpowiedz]
0
muminek1177
Hahaha ciekawie kto to przeczyta w całości
Zaproś ją na ten koncert nawet przy całej szkole, i nie wyobrażaj sobie że każdy uśmiech lub spojrzenie to jakiś znak, one po prostu tak mają lub czasem robią to nieświadomie, nie nakręcaj się za bardzo i podchodź do życia na luzie, chyba nie chcesz się za bardzo rozczarować Nigdy nie zrozumiesz kobiet i im prędzej się z tym pogodzisz tym lepiej

Odpowiedział(a): XXXX, 13 czerwca 2010, 08:54 [#odpowiedz]
0
XXXX
eee. po pierwsze to jesteś łajdakiem, że wykorzystujesz tę 'przyjaciółkę'. Zagadaj do niej na gg czy na nk czy gdzie tam jeszcze chcesz. Rozmowy nie muszą się ograniczać do szkoły. Możecie sobie przecież pogadać na privie. I wtedy ją możesz zaprosić do kina. Ale pierwsze musisz z nią utrzymywać rozmowy.

Muminku, ja to przeczytałem, ale szczerze mogłoby być w pięciu linijkach napisane xD

Odpowiedział(a): Karmelek, 13 czerwca 2010, 09:19 [rozwiń] [#odpowiedz]
-11

Odpowiedział(a): maria666avaria, 13 czerwca 2010, 10:35 [#odpowiedz]
0
maria666avaria
Nie chce mi sie czytac

Ale jezeli Muminek i XXXX rzeczywiscie to przeczytali,to dostosuj sie do ich rad

Odpowiedział(a): comandante, 13 czerwca 2010, 10:47 [#odpowiedz]
0
comandante
Też przeczytałem !
"Ponieważ umówienie się np. na pizze,kino czy spacer w szkole przy innych osobach z klasy odpada"

Odpowiedział(a): fable, 13 czerwca 2010, 17:44
0
fable
mhm, dokładnie...

Odpowiedział(a): edyta18, 13 czerwca 2010, 10:59 [#odpowiedz]
0
edyta18
Chwała Ci za to, że za pierwszym przeczytaniem zrozumiałam
No więc ja uważam, że nie powinieneś z jej przyjaciółką się bardziej kumplować.
Ona mogła uznać, że podoba Ci się jej przyjaciółka. No a jak potem tę przyjaciółkę "odrzuciłeś" i zacząłeś z nią rozmawiać, to ona mogła specjalnie tak się zachowywać. Nie wiem czemu, ale bardzo prawdopodobne że ja bym też tak zrobiła
Rozmawiaj z nią często, esemesuj i zaproś na ten koncert.

Odpowiedział(a): Nicholas, 13 czerwca 2010, 12:10 [#odpowiedz]
1
Nicholas
jesteście tak ograniczyni ze cieżko wam to przeczytać zdaliście mature

Odpowiedział(a): Karmelek, 13 czerwca 2010, 12:12
9
Karmelek
Ja nie zdałam Za malutka dziewczynka ze mnie...

Odpowiedział(a): maria666avaria, 13 czerwca 2010, 12:20
0
maria666avaria
A co ma matura do tego?

Odpowiedział(a): klaudag, 13 czerwca 2010, 14:00
0
klaudag
ja nie zdałam, ale przeczytałam a co do pytania, to widać , że ta dziewczyna jest trochę nieśmiała, więc proponuje ci najprostsze rozwiązanie - zadzwonić do niej, albo napisać, skoro nie chcesz jej zapraszać przy wszystkich.

Odpowiedział(a): GosiaczekOsa, 13 czerwca 2010, 13:00 [#odpowiedz]
0
GosiaczekOsa
Piotrze, przede wszystkim chapeau bas dla Ciebie, że poświęciłeś się by tak obrazowo opisać całą sytuację. Świadczy to tylko o tym jak bardzo zależy Ci na uzyskaniu trafnej odpowiedzi na Twoje pytanie i rozwiązaniu problemu.

Przyznam, że o początkowej fazie Twojego planu (zakumplowania się z przyjaciółką, żeby zbliżyć się do De) nie mam najlepszego zdania. W ten sposób zazwyczaj uzyskuje się zupełnie odwrotny skutek od zamierzonego, czyli albo zniechęcisz wybrankę bo będzie myślała, że jesteś zakochany w jej koleżance, albo ta koleżanka zadurzy się w Tobie i wtedy to masz dwa problemy do rozwikłania. Nie mniej jednak myślę, że udało Ci się świetnie wybrnąć z sytuacji w najlepszym dla tego momencie. Skoro koleżanka "odseparowała się" od Ciebie znaczy się, że zrozumiała Twoje znaki i przestanie być natarczywa, a od tej chwili traktować Cię będzie tylko jako kumpla. Jak sam widzisz De dzięki temu jest dużo śmielsza i otwarta na znajomość z Tobą. Myślę, że nie masz się czym bardzo przejmować, ani nad czym dużo rozmyślać, wszystko jest na dobrej drodze
Daj jej tylko trochę czasu i rób małe kroczki jeśli mogę tak to ująć, bo z tego co widzę to De jest chyba deczko nieśmiała i ciężko jej się zebrać na otwartość. Sam wyczujesz, kiedy est dobry moment na kolejny krok. A reakcją szkoły i klasy się nie przejmuj, ludzie zawsze będą szukać sensacji ... Ja z moim obecnym mężem poznalam się w szkole i już od II klasy byliśmy parą więc nie szczędzono nam komentarzy... grunt to na nie nie reagować
Powodzenia

Odpowiedział(a): killme, 13 czerwca 2010, 13:51 [#odpowiedz]
-3
killme
haha daruj sobie bo pytania z serii "czy się komuś podobam.. " są denne, zbędne i jest ich multum już tutaj to sobie może poszukaj

Odpowiedział(a): haha20, 13 czerwca 2010, 20:37 [#odpowiedz]
0
haha20
nie ma jakiejś wersji mini tego pytania?

Odpowiedział(a): listless, 14 czerwca 2010, 10:15 [#odpowiedz]
0
listless
przeczytałam całe !.
ale hmm.. powiem szczerze, że nie wiem co powinieneś zrobić.wydaje mi się, że podobasz jej się,a le nie chce tego po sobie okazać bo ta koleżanka jest tobą zainteresowana. piszę to co wywnioskowałam, ale nie mogę powiedzieć nic więcej jako że nie znam ani ciebie ani ich.
może postaraj się dać jej jakiś znak, zę lubisz spędzać z nią czas albo chcesz się do niej zbliżyć - tak żeby się otworzyła. może ? no bo nie wiem co jeszcze możesz zrobić.

Odpowiedział(a): Esme1234, 14 czerwca 2010, 22:26 [#odpowiedz]
0
Esme1234
Bardzo mi się podobał tekst, który napisałeś opisałeś to tak dokładnie i plus dla Ciebie...

Myślę, że "pani De" Cię lubi i peszy się w Twoim towarzystwie, onieśmielasz ją, a gdy jest z przyjaciółką to sprawa wygląda inaczej poza tym jej przyjaciółka najwyraźniej czuje do Ciebie miętę, ale tutaj akurat sam jesteś sobie winien życzę powodzenia może w końcu uda Ci się jakoś zdobyć serce "pani De"

Odpowiedział(a): zozola7296, 15 czerwca 2010, 01:55 [#odpowiedz]
0
zozola7296
To proste (: Spójrz na to z tej strony: to są przyjaciółki więc mają swoją solidarność. Ta przyjaciółka twojej 'Pani De' zakochała się w tobie i powiedziała o tym De. Więc daj sobie spokój bo jeżeli ich przyjaźń jest prawdziwa to nawet jak podobasz się De, ona tego ci nie powie ani swojej kumpeli. Kumpela powiedziała pierwsza że jej się podobasz i teraz jesteś jej. Z tego już nie da się wyjść. Kiedyś podobał mi się ten sam chłopak co mojej psiapsiółce, ale nigdy jej tego nie powiedziałam bo ona powiedziała mi to pierwsza ):

Odpowiedział(a): sunlit, 03 czerwca 2011, 17:39 [#odpowiedz]
0
sunlit
to lekki problem, jak nie potraficie sami gadać Sama nie wiem

Dodaj odpowiedź

Zaloguj się, aby móc odpowiedzieć na pytanie i cieszyć się pełną funkcjonalnością serwisu. Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się.

wyszukiwarka   
podobne pytania   
44
10
49
40
29
3
15
8
12
13
53
25
8
24
15

popularne słowa kluczowe   
kategorie   
Biznes (459)Dom (688)
Edukacja i szkoła (766)Erotyka i seks (305)
Film (3598)Gry (449)
Hobby (368)Inne (4308)
Komputery i Internet (940)Kulinaria (215)
Kultura (190)Ludzie (1622)
Miłość i relacje (1267)Moda (297)
Motoryzacja (215)Muzyka i taniec (827)
Podróże (232)Polityka (106)
Praca (328)Prezenty (159)
Rozrywka (448)Sport (283)
Sztuka (61)Taniec (28)
Uroda i styl (632)Zdrowie (686)
Zwierzęta (230)
Pytania: 15774, Odpowiedzi: 316560