Witaj nieznajomy!

Zaloguj się lub załóż darmowe konto

12
JjJuUuLlLaAa
Wasze najlepsze,ekstremalne zdarzenia:]
Pytanie zadał(a) JjJuUuLlLaAa, 02 listopada 2010, 19:00
J/w :D Moje to kiedyś gdy byłam mała huśtałam się na huśtawce mocno i skoczyłam. Wierciłam się w powietrzu bo się bałam i przypadkowo wylądowałam na kolenie klęcząc:D O dziwo nic mnie nie bolało :] Albo na koloniach jechałam na błocie jakieś 7 metrów i ustałam na nogach, na szczęście :] Ale fajnie było :D

[Zgłoś do moderacji] [Dodaj do obserwowanych]

Odpowiedzi (12)

Odpowiedział(a): comandante, 02 listopada 2010, 19:29 [#odpowiedz]
0
comandante
a ja ogólnie polecam wspinaczkę hah
ekstremalne zdarzenie ? zjazd z 30 metrów na linie na minimalnym tarciu między przyrządem zjazdowym a liną zjazd trwa może 2 sekundy czyli 15 metrów na sekundę czyli spada się jakoś z prędkością 45km/h? coś koło tego nie pamiętam dokładnie w wakacje niestety przez to miałem głowę rozwaloną -.-
druga hardcoreowa rzecz to jechałem na rowerze 100km/h za tirem i miałem tylko przedni hamulec nigdy więcej haha

Odpowiedział(a): roy3000, 02 listopada 2010, 21:20
0
roy3000
15 m/s z taką prędkością jadą windy na grubie

Ekstremalne? każda jazda polonezem (ogólnie autem z napędem na tył) w zimie to jazda ekstremalna

Odpowiedział(a): pepej94, 02 listopada 2010, 19:31 [#odpowiedz]
0
pepej94
jak mało co jadąc z bratem samochodem zderzyliśmy by się z autem pędzącym około 200 km, a my gdzieś jakieś 180
nie życzę nikomu takiego czegoś

Odpowiedział(a): ciasteczko, 02 listopada 2010, 19:37 [#odpowiedz]
0
ciasteczko
oo to ja opisze przyklad dzisiejszy. to bylo jak sie spotkalismy z ukochana osoba i spojrzelismy gleboko w oczy, mowie Wam EXTREME xd bede sie tym jarac przez najblizszy tydzien

Odpowiedział(a): comandante, 02 listopada 2010, 19:39
0
comandante
zazdroszczę

Odpowiedział(a): Karmelek, 02 listopada 2010, 21:48 [#odpowiedz]
0
Karmelek
Jak spadłam z dachu w schronisku... coś sobie uszkodziłam w głowie, że nie mogłam mówić i na nowo musiałam się uczyć.
Jak rzuciło się na mnie 8 zajebiście agresywnych psów, które przyjechały z interwencji.

Odpowiedział(a): sybelle, 03 listopada 2010, 16:56 [#odpowiedz]
0
sybelle
Kiedy przed kościołem potrącił mnie i przyjaciółkę samochód. To było okropne, oby nikomu z was się nie przytrafiło,

Odpowiedział(a): darkblue, 03 listopada 2010, 18:43 [#odpowiedz]
0
darkblue
Kiedyś z kolegami(chyba w tamtym roku) zrobiliśmy sobie taką sporą bujawkę w lasku na drzewie. Tak precyzyjniej to był to taki cypelek odchodzący od lasu. Nie zrobiliśmy jej w lesie, bo był on wykupiony przez takiego gościa co sobie w środku domek wybudował. No i wtedy nie wiedzieliśmy, że ten cypelek też jest jego.Kilka razy nas poganiał ale i tak przychodziliśmy.Paliliśmy sobie tam ogniska raz nawet ścięliśmy porządne drzewo.I pewnego razu wchodzę na drzewo żeby skoczyć, a tu nagle wszyscy się chowają za drzewo. Szedł ten gości z aparatem i powiedział,że na policję nas poda. No to my wszyscy w dyl.Przez pola, a jeden z moich kolegów którzy tam byli wpadł nawet w świńskie gówna .Chociaż byłem z nas najwolniejszy to biegłem 2. Nagle zza zakrętu ten gościu samochodem ciśnie, no to ja oczywiście ze strachu nóg nie czułem oglądam się, patrze...Ooo pierwszy biegnę.potem się chowaliśmy po miejscowości bo nas szukał.Spoceni jak psy byliśmy. W końcu się odważyliśmy i pobiegliśmy do domów. Kilka tygodni potem idę po listy, patrzę a tam wezwanie do sądu . Parę godzin później przychodzą moi koledzy i mówią, że też mają wezwania.Ale jak się okazało Z 9 tylko 4 dostało wezwania. Zgadaliśmy się więc nam umorzyli sprawę.Okazało się ,że wykapował nas kolega,który nie lubił tylko nas 4. . A co gorsza parę miesięcy potem na taj bujawce powiesił się nasz kolega

Odpowiedział(a): JjJuUuLlLaAa, 03 listopada 2010, 19:56 [#odpowiedz]
0
JjJuUuLlLaAa
Mi chodziło o przypadkowe, fajne dla was zdarzenia a nie jakaś masakra serce mi się kraje

Odpowiedział(a): edisooonik, 03 listopada 2010, 22:22 [#odpowiedz]
1
edisooonik
Bombolada ma prawie codziennie przypadkowe zdarzenia Potyka się na schodach i to praktycznie w tym samym miejscu

Odpowiedział(a): Bombolada, 05 listopada 2010, 14:51
0
Bombolada
hahahah

no tak oprócz tego, że codziennie mi odwala i coś się przydarza to coś bardziej takiego hardcorowego było na nartach zimą jak z takiej wielkiej górki skoczyłam, leciałam w powietrzu jak Małysz, a co najlepsze pięknie wylądowałam
albo jak chodziłam po dachu i chciałam się wdrapać na taki ala komin i nagle jeb, a kolega mnie złapał

Odpowiedział(a): Puszek1245, 04 listopada 2010, 19:56 [#odpowiedz]
0
Puszek1245
Hm.. wakacje i wgl czas wolny to okres największej liczby ekstremalnych zdarzeń w życiu puszka xD
Oczywiście wtedy mam jakieś głupie pomysły i czasem jest niebiezpiecznie
No ale tak jak z ostatnich dni to wystarczy przyjść do nas na geografię xD Przedmioty latają w powietrzu jak na wojnie

Odpowiedział(a): darkblue, 05 listopada 2010, 20:07 [#odpowiedz]
0
darkblue
no to w takim razie...wchodząc na drzewo byłem do góry nogami i ledwo się trzymałem. I nagle łapy mi się ześlizgnęły i na karczycho z około 2(może ciut mniej) metrów.wszyscy się zlękli a ja wstałem i poszedłem sobie kupić chipsy

Dodaj odpowiedź

Zaloguj się, aby móc odpowiedzieć na pytanie i cieszyć się pełną funkcjonalnością serwisu. Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się.

wyszukiwarka   
podobne pytania   
14
7
19
18
14
10
9
4
12
10
21
26
6
16
22

popularne słowa kluczowe   
kategorie   
Biznes (446)Dom (670)
Edukacja i szkoła (765)Erotyka i seks (304)
Film (3598)Gry (448)
Hobby (365)Inne (4264)
Komputery i Internet (939)Kulinaria (215)
Kultura (190)Ludzie (1620)
Miłość i relacje (1264)Moda (294)
Motoryzacja (210)Muzyka i taniec (827)
Podróże (232)Polityka (105)
Praca (321)Prezenty (159)
Rozrywka (448)Sport (280)
Sztuka (61)Taniec (28)
Uroda i styl (631)Zdrowie (680)
Zwierzęta (230)
Pytania: 15661, Odpowiedzi: 315784