Witaj nieznajomy!

Zaloguj się lub załóż darmowe konto

6
ovallesa
CZemuu to musi byc takie trudne ..
Pytanie zadał(a) ovallesa, 23 maja 2012, 21:53
Kurcze na serio nie chce mi sie zawracac glowy innych moimi problemami ale juz nie wytrzymuje nie mam na to wszytsko sily , zostalam sama i nie mam z kim nawet o tym porozmawiac , wiec moze sie komus bedzie chcialo to przeczytac z gory dziekuje . Chodzi o to ze w sierpniu ubieglego roku przeprowadzilam sie do angli do mamy wczesniej mieszkalam z prababcia ale ona zachorowala na raka . Poczatki byly trudne , mieszkalismy w jednym pokoju z jej chlopakiem , ale z czasem bylo coraz lepiej poznalam chlopaka z ktorym z niewiadomych powodow nie opuszczal moich mysli , wkoncu zaczelo sie wszystko ukladac w polsce bylo mi na prawde ciezko mieszkalam z prababcia , chociaz czasem musialam isc do ojca on byl alkoholikiem , byl agresywny czesto mnie bil , ja tesknilam za mama brakowalo mi jej zazdroscilam innym kolezanka ze sa blisko ze swoimi matkami a one zawsze im pomagaja , zaczelam schodzic na zla droge alkohol i te sprawy ale w najodpowiedniejszym momencie zabrala mnie moja mama . Bylam strasznie szczesliwa kiedy dowiedzialam sie ze sie przerowadzamy do nowego mieszkania , myslalam ze wkoncu moj pech mnie opuscil i bede miala normalny dom , ale niestety moja mama zdarzyla mieszkac w tym domu przez 2 dni potem miala wylew i zmarla . Minely 3 miesiace jestem w angli mam dopiero 17 lat narazie mieszkam z jej chlopakiem ale on wyprowadza sie do polski ja nie mam nikogo kto by sie mna zajal zostaje w angli sama , mam nadzieje ze jakos to ogarne chociaz chodze ciagle po tych urzedach ale tutaj starsznie jest ciezko cos zalatwic nie traktuja mnie powaznie i wyganiaja z miejsca na miejsce nikt nic nie wie , mam nadzieje ze wkoncu to sie wszystko ulozy chociaz opadaja mi rece na to wszystlo to jest dla mnie za wczesnie zeby rozpoczynac samodzielne zycie ale niestety nie mam wyjscia . Czuje sie tutaj w angli taka samotna , i tak w ogole to wiem ze raczej mi teraz nikt nic nie doradzi co mam robic , ale moze jesli chodzi o sprawe z tym chlopakiem o ktorym mowilam wczesniej , bo 2 miesiace po smierci mojej mamy on powiedzial ze juz mu na mnie nie zalezy ale ja nie wiem co robic . Prosze opisze jeszcze ta sytuacjie z chlopakiem . Poznalam go przez klezanke w pociagu od razu mu sie spodobalam , zachwycil sie moim wygladem i kolezanka mi powiedziala ze starasznie sie o mnie wypytywal na fejsbooku , nie spodobal mi sie od razu byl dziwny duzo jaral zielska i jakis za sliczny tez nie byl . Ale z czasem bardzo go polubilam , strasznie mnie rozsmieszal , ale nigdy nie mowil mi zadnych komplementow ani mnie nie podrywal poprostu pisalismy i to trwalo z jakies 5 miesiecy , stal mi sie bardzo bliski chociaz to nie jest typ chlopaka ktory leci ci z pomoca jest troche taki nie ogarniety ledwo co zdaje jest uzalezniony od ziola itp ale zczasem zauwazylam ze starsznie sie o niego martwie i ze mi na nim zalezy chciaolam mu pomoc wyjsc z nalogu . Widzialam ze jemu tez na mnie zalezy pisal do mnie ciagle albo na komorke albo na fejsie czasem dzwonil wieczorami .Ogolnie czesto mialam watpliwosci co do niego ze wzgledu na to co mowili ludzie , np moje kolezanki ze jest strasznie dziwny nie szanuje za bardzo dziewczyn , bierze je na kolana zeby se tylko ktores pomacac ale i tak stwierdzily ze jak na to teraz patrza to ze mna jest inny bo widac ze mu zalezy jezeli o mnie chodzi to kolegowalam sie z nim przez 6 miesiecy ale nigdy mnie nie bajerowal nie dotkal ani nic z tych rzeczy , zaimponowal mi tym pomyslalam ze nie jest jakims psem na baby kiedy sie dowiedzialam o tym jak sie kiedys potrafil zachowac czesto mialam ochote to zakonczyc ale z czasem doszlo do mnie ze jeszcze nigdy az tak na nikim mi nie zalezalo i ze skoro dla mnie jest dobry to moze sie zmienil albo na prawde sie zakochal . Kiedy nawet probowal ograniczyc zielsko ale mu nie wyszlo , po smierci mojej mamy mialam juz tylko jego wtedy bylam juz przekonana ze jestem w nim na maxa zakochana i ze bez niego sobie nie poradze , prawda jest taka ze nawet nie byl jakis strasznie opiekunczy nie zalilam sie mu ale po prostu byl , i na serio wkurzal mnie codzinnie tym ze jara , ma wszystko w dupie zamiast mnie przytulic to sobie lubil ze mnie pokrecic beke ale w kazdym badz razie dzieki nim sie jakos trzymalam w tych chwilach i jestem tego pewna ze oprucz mnie nie pisal do zadnej innej i zemu na mnie zalezalo chociaz nie za bardzo to okazaywal . Az wkoncu ktoregos dnia zadzwonil do mnie i powiedzil mi ze mnie kocha bylam w 7 niebie potem nasze relacjei byly moze bardziej milsze ale wiedzialam ze sie wstydzi zrobic pierwszy krok , chociaz pewnego dnia gdy po collegu zostalimy dluzej w miescie jak wracalismy obial mnie w pociagu . W sumie to nasze ralacjie byly smieszne , niby razem krecilismy ale to nie jest typ chlopaka z ktorym sie ciagle przytulasz chodzisz za raczke itp az pewnego dnia zostalismy po lekcjach na piwie , on musial wczesniej wracac w sumei bez powodu prosilam go zeby zostal ale on nie chcial troszke sie wkurzylam , on odprowadzil mnie na stacjie ale inna bo gdzie indziej wtedy jechalam a ja wsiadlam do autobusu bez slowa . Potem mialam wyrzuty sumienia i gdy wrocilam do domu podziekowalam mu za dzien i ze mnie odprowadzil ,ale on juz sie nie odezwal , raz tylko napisal do mnie takie jedno haslo ale nie wiem czy nie chcacy pomyslalm ze to moze znak ze musi sobie cos przemyslec ale zebym nie rezygnowala , potem gdy go spotkalam szlam kolo niego ale on mnie wyprzedzil . Napisalam do niego dlugi list ze moze mi powiedziec co zrobila ze moglabym to zmienic ze mi na nim zalezy i na serio naslodzilam mu tak strasznie a on mi odpisal tylko ze czyta te smuty , ale sory zpomnij o wszytskim mi juz nie zalezy elo a kiedy probowalam wyciagnac od niego dlaczego to powiedzial zebym dala juz spokoj, i od tego momentu nie mamy juz od miesiaca ze soba kontaktu obiecalam sobie ze nic nie zrobie bo okazal sie poprostu dupkiem zostawil mnie kiedy go najbardziej potrzebowalam , i zrobil to w taki chamski sposob a nawet jak zrobilam cos zle to go przeprosilam nawet nie dal mi zadnej szansy na poprawe . No i bylo dobrze ale ostatnio mi sie snil byla tam moja mama pozalam ich to bylo takie rodzinne i doszlo do mnie ze nigdy juz nie zapoznam mojego chloapaka z rodzicami , ten sen byl niby normalny ale bylo w nim cos niesamowitego na drugi dzien ciagle plakalam doszlo do mnie jak bardzo za nim tesknie i ze juz chyba nigdy nie bedzie mi na nikim tak zalezalo jak na nim chociaz mam dopiero 17 lat , Wiem ze nie poznal zadnaj dziewczyny to nie o to chodzi , mysle ze moze doszlo do niego ze on sie do zwiazku nie nadaje z tego co wiem jest prawiczkiem i na dziewczynach sie za bardzo nie zna a ja mam bardzo duze powodzenie u chlopakow ale nikt mnie nie interesuje tylko on i to nie chodzi o wyglad bo jakis wykwintny to on nie jest ani tym ze mnie zabajerowal bo on mnie tylko ciagle wkurzac potrafil i lubiany tez nie jest ale serce nie sluga nie wiem dlaczego nie moge o nim zapomniec . Jest strasznie skryty , troche raczej nie smialy ciagle pali ale kiedys jednak go cos wzielo i powiedzil mi ze sobie za bardzo nie radzi bo nie jest taki silny psychicznie ze nie daje rady stawiac czola problemom itp zaakceptowalam wszystkie te jego wady chociaz jest ich ogromna ilosc , teraz nawet nie jestesmy na czesc . Wyglada na to ze mu nigdy nie zalezalo skoro urwal to z dnia na dzien , ale jakos nie moge w to uwierzyc , bo nawet nie sprobowal mnie wykorzystac ani nigdy sie z nim nie calowalam . Wiem ze jest prawiczkiem nie wiem moze on sie wstydzi ze nie poradzi sobie w roli chlopaka nie chce byc nie skromna ale mam duze powodzenie i wiekszasc polakow o mnie sie ubiegala . Moze on juz ma wszytsko w dupie nie wiem ,ale tesknie za nim nie daje jjuz tutaj rady sama . Nie rozumiem czemu zawsze moje zycie jest do gory nogami wszyscy na kim mi zalezlo odeszli , albo sa daleko albo mnie olali tak jak on . CZasem mam ochote napisac , sprobowac to naprawic ale strasznie boje sie odrzucenia ze juz sobie z tym nie poradze jest mi na prawde ciezko tutaj samej z tyloma problemami na glowie , po stracie mamy itp. On nie robi juz nic , co prawda patrzec sie patrzy , ostatnio kiedy kolega z klasy kupil mi kwiaty i wyznal mi milosc na korytarzu wszyscy polacy mieli z tego taka beke , staklismy na palarni i on przyszedl i polacy zaczeli o tym gadac to wsuchiwal sie w kazde ich slowo , chociaz kolega angol do niego gadal to on i tak bartdziej byl zainteresowany tym co oni mowia . Na drugi dzien siedzialam z kolezankami on szedl w nasza strone i mialam wrazenie ze sie na mnie patrzy i usmiechai szedl w moja strone ale tak sie speszylam ze sposcilam glowe , ustal i zapalil papierosa kolo nas . Potem juz znowu mi nawet czesc nie mowil . Nie wiem czy powiennam cos robic i sie blaznic , z drugiej strony nie wiem czy to odpowiedni kandydat na chlopaka ja juz nie wiem co robic , czy zostawic to i czekac az mi przejdzie czy strac sie ratowac , chociaz mysle ze jemu juz moze na prawde na mnie nie zalezec nie wiem .. Dziekuje bardzo jesli ktos to przeczytal , na prawde :*
tagi: milosc

[Zgłoś do moderacji] [Dodaj do obserwowanych]

Odpowiedzi (6)

Odpowiedział(a): killme, 24 maja 2012, 08:48 [#odpowiedz]
1
killme
jestem wielki. przeczytałem od pierwszego do ostatniego słowa, mimo tego, że piszesz bardzo nieskładnie i ciężko jest cokolwiek zrozumieć. Myślę, że powiedział Ci że Cie kocha kiedy był na haju i nie do końca sobie zdawał z tego sprawę, bo z tego co piszesz to nie zależy i chyba nigdy nie zależało mu na Tobie. Nie powinnaś sobie nim zawracać głowy, tym bardziej, jeśli [jak sama twierdzisz] masz powodzenie u facetów. Daj sobie z nim spokój. Tym bardziej, że nic poważnego z takim człowiekiem nie będziesz mogła stworzyć, skoro jest uzależniony od zielska. Olej go, tak samo jak on przez ten cały czas olewał Ciebie. Tym bardziej, kiedy potrzebowałaś wsparcia - jego nie było razem z Tobą. Osoby uzależnione widzą świat przez zupełnie inny pryzmat. On tego nie rozumie w jakiej jesteś sytuacji. Traktuje Cię tak, że jak jesteś to spoko, jak Cie nie ma to też spoko - będzie ktoś inny. Nie powinnaś się bardziej w to zagłębiać. powinnaś zapomnieć dla własnego dobra.

Odpowiedział(a): ovallesa, 24 maja 2012, 17:48
0
ovallesa
dziekuje bardzo , za odpowiedz i ze w ogole komus chcialo sie to przeczytac , wiem ze troche nie skladnie ale dawno nie bylam w polsce i pewnie narobilam kupe bykow i napisalam to w nocy praktycznie bez sprawdzenia wiec przepraszam akurat z tym ze mu nie zalezalo to sie nie zgodze bo nie ma za duzo bliskich znajomych i nawet mu na tym nie zalezy a ze mna byl praktycznie 24 godziny na dobe w kontakcie i sie starl jak na niego . Bylo kilka sytuacji w ktorych mogl mnie stracic i widzaialm ze wpadal w panike , zreszta nie traktowal nigdy powaznie dziewczyn zeby tylko je obmacac , a mnie nawet za tylek nigdy nie dotkna ale mniejsza o to wiem ze masz racje bo nawet jakbym sie postaral to raczej to nie byl by wymarzony zwiazek , ale z drugiej strony tesknie za wszystkim nawet za tym co mnie wkurzalo i wiem z powinnam go olac ale wtedy robi mi sie go strasznie szkoda ze nie ma nawet na kim polegac , moze potrzebuje pomocy i ze moze powinnam mu pomoc , i jak wyobrazam sobie ze moze zmarnowac sobie zycie to jakos nie potrafie sie temu tak przygladac ale wiem ze musze > I nie bede sluchala serca bo raczej z tego nic dobrego nie wyniknie , do tej pory dalam rade to wiem ze bedzie juz tylko lepiej . Dziekuje , bo ta widomosc mi duzo rozjasnila z reszta jestes chloapkiem wiec pewnie znasz takie typy chlopakow dziekuje

Odpowiedział(a): Miiriiam, 24 maja 2012, 18:26 [#odpowiedz]
1
Miiriiam
Ja postaram się Ciebie podnieść na duchu
Jesteś młoda, robisz błędy-rozumiemy. Musisz dać sobie radę, życie daje w tyłek ale trzeba dać sobie radę! Myślę że jak będziesz chciała to wszystko załatwisz, zostań w kraju w którym jest Ci lepiej, w którym masz znajomych, lub jakąś tam (chociaż dalszą) rodzinę. Chłopaka? A idź z takim chłopakiem! daj sobie spokój, co to za facet który nie jest blisko swojej "dziewczyny". Tak jak powiedział Maciek, dla niego nie jest ważne czy jesteś czy Cię nie ma. On jest uzależniony, to jest dla Niego ważne. Pamiętaj, zawsze trzeba spaść na sam dół żeby się z niego wygrzebać. Jeżeli załamiesz ręce to stracisz coś cennego-prawdziwe życie. Los zgotuje nam różne scenariusze, my musimy się z każdym uporać. Popadanie w nałogi? To nie rozwiązanie. Nie baw się w to, bo to rujnuje życie Twoje, rodziny, przyjaciół i zdrowie. Jeżeli nie wiesz co robić sięgaj po najbardziej banalne sposoby, wypisuj sobie to na kartce, rozważaj. Myślę że to jest lepsze nic nie robienie. Nie jestem w Twojej sytuacji, też nie mam mamy blisko ale za to mam tatę, ale ja bym to rozegrała w inny sposób. Wzięła bym się za jakąś prace (nie myśleć i zarabiać) zaocznie się uczyła. Miłość przyjdzie sama a czas będziesz miała wypełniony. W pracy poznasz wielu ludzi (być może przyjaciół) w szkole również. Więc głowa do góry. I walcz!

Odpowiedział(a): ovallesa, 25 maja 2012, 12:17
0
ovallesa
dziekuej bardzo tylko z to nie jest tak ze ja nic nie robie , zostaje w angli , staram sie o mieszkanie i o rozna pomoc finansowa tylko ze tymi angolami jest na prawde starsznie ciezko cos zalatwic nikt nic nie wie kazdy wysyla mnie z miejsca na miejsce ale ja sie nie poddaje walcze jak narazie z tymi urzedami , i wiem ze wkoncu to sie jakos ulozy . Chodze do collegu i tez bede sie starala o jakas prace part- time ale to dopiero jak skoncze 18 lat bo wczesniej nie moge sie zarejestrowac w agencji tak w ogole to juz nawet tutaj jest ciezko z praca . Na poczatku obiecala m sobie ze sie nie poddam i bede silna , ale czasem juz mi opdaja rece nie dogaduje sie z chlopakiem mojej mamy , tesknie za nia i za tym chlopakiem tez bo byl mi najblizszy tutaj w angli teraz jestem sama do tego ten strach ze nie poradze sobie finansowo z utrzymaniem domu i nauka i bede musiala isc do pracy w tak wczesnym wieku i zakonczyc edukacjie bo teraz w angli tez bez wykrztalcenia raczej mozesz isc tylko do fabryki . Ale bede sie trzymac obiecuje i walczyc o swoje

Odpowiedział(a): sybelle, 24 maja 2012, 20:05 [#odpowiedz]
1
sybelle
Współczuje Ci,bo znalazłaś się w trudnej sytuacji,ale pamiętaj-zawsze jest nadzieja i jakieś wyjście. Wiesz,może i w jakiś pokręcony sposób zależało mu na Tobie bardziej niż na innych,tego nie wiem,ale fakty na to troszkę nie wskazują,jednak nie sądzę,że to była prawdziwa miłość.Raczej przyjaźń.Pewnie zwyczajnie czuł się dobrze w Twoim towarzystwie i dlatego znajomość trwała,powiedział: kocham,ale czy czuł to naprawdę?Nie widać tego po jego zachowaniu zdecydowanie.Może jeszcze do tego nie dojrzał,a raczej na pewno.Chodzi urajany i żyje w innym świecie.Może wydaje Ci się,że będzie ciężko bez niego,kiedy całkowicie zniknie z Twojego życia,ale to najlepsze rozwiązanie.Mówisz,że jesteś ładna i masz duże powodzenie...skoro sama to wiesz,więc widzisz,że ze znalezieniem chłopaka,jeśli tylko będziesz chciała nie będziesz miała problemu (ale pamiętaj,nie szukaj na siłę i byle kogo ) Powodzenia i napisz kiedyś jak sobie radzisz

Odpowiedział(a): Natalia999, 25 maja 2012, 00:00 [#odpowiedz]
-2
Natalia999
Za długie ...

Odpowiedział(a): ovallesa, 25 maja 2012, 12:20 [#odpowiedz]
0
ovallesa
Dziekuje bardzo za odpowiedzi , moze na swoj sposob mu zalezalo ale uswiadomiliscie mi ze widocznie jednak za malo trudno musze o nim zapomniec i poukladac sobie jakos to wszystko , Bo juz przez ten ostatnie kilka dni nie dawalam rady myslalam ze moze byl jakis powod tego ze ktos mu cos nagadal albo cos chcialam to jakos naprawic ale chyba nie ma sensu

Odpowiedział(a): Shanti, 27 maja 2012, 18:43 [#odpowiedz]
1
Shanti
Dla mnie ta cała sprawa jest z lekka pokopana... Rozumiem to, że facet ćpa i może nie kumać co się wokół niego dzieje, ale nie ogarniam tego, że jeżeli nawet łączyła Was tylko przyjaźń to on ją zakończył w taki sposób.

Odpowiedział(a): ErnestWitold, 10 września 2012, 08:29 [#odpowiedz]
0
ErnestWitold
Popieram komentarz poprzedniczki i sie pytam, dlaczego tak nagle rach ciach spontanicznie zakończył znajomość, może dawał jakieś znaki, ale osoba zainteresowana ich nie dostrzegła.?

Dodaj odpowiedź

Zaloguj się, aby móc odpowiedzieć na pytanie i cieszyć się pełną funkcjonalnością serwisu. Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się.

wyszukiwarka   
podobne pytania   
34
23
22
38
29
37
23
21
7
15
10
25
44
13
21

popularne słowa kluczowe   
kategorie   
Biznes (760)Dom (1027)
Edukacja i szkoła (796)Erotyka i seks (324)
Film (3617)Gry (494)
Hobby (447)Inne (4930)
Komputery i Internet (1040)Kulinaria (238)
Kultura (195)Ludzie (1645)
Miłość i relacje (1291)Moda (379)
Motoryzacja (289)Muzyka i taniec (836)
Podróże (280)Polityka (119)
Praca (467)Prezenty (179)
Rozrywka (476)Sport (314)
Sztuka (65)Taniec (29)
Uroda i styl (697)Zdrowie (834)
Zwierzęta (245)
Pytania: 18080, Odpowiedzi: 327665