Witaj nieznajomy!

Zaloguj się lub załóż darmowe konto

15
tomeq1
Odbudowanie związku, odbudowanie zaufania.
Pytanie zadał(a) tomeq1, 21 października 2011, 18:46
Byłem ze swoja dziewczyna prawie 2lata.. swego czasu czesto sie klocilismy (w wyniku zazdrości,chorej zazdrości) z czasem jednak wszystko się "ogarnęło" Pewnego dnia wynikła taka sytuacja ze pisałem z koleżanką o erotycznych rzeczach..( tez miala chlopaka ) nie zaglebiajac sie w treści - pisalismy tam o tym co moglibysmy razem porobić, itd. Poklocilem sie ze swoja dziewczyna o to, ze pisala z jakims tam kumplem i mi o tym nie powiedziala.. Wygarnalem jej przy tym cala rozmowe zkolezanka.. Zostawila mnie. Przez ponad 3 tygodnie niemielismy zadnego kontaktu ( co w naszym przypadku jest czyms nieprawdopodobnym. wczesniej widywalismy sie kazdego dnia po kilka godzin) Zmienila wszystkie mozliwe numery.. nie mialem zadnej szansy skontaktowania sie z nia ( jedynie co isc do niej , co zrobilem dwa razy zaraz po rozstaniu - niestety nic nie dalo) postanowilem dac jej spokoj. przez te 3 t ygodnie nie pisalem,nie dzwonilem, nie dawalem zadnych oznak zycia - ona rowniez. W zeszla niedziele przyszla do mnie niespodziewanie ( pretekst - oddanie mi mojej bluzy ktora miala ) Nie nazwałbym tego że było "dobrze" ale bardzo cieszylem sie ze ja widze.. wczoraj spotkalismy sie drugi raz, gdzie bylo znacznie lepiej juz niz w ta niedziele, poszlismy sie przejsc i troche rozmawialismy o tym co zaszlo.. Wygarnalem jej ze sama mnie musiala oszukiwać skoro nie powiedziala ze pisala z kolega, na co ona zasmiala sie po czym ze lzami w oczach powiedziala ze jak moge meic czelnosc ja oskarzac o cos,skoro robilem cos takiego.. Wlasciwie bylo fajnie.. Jednak nie oszukujmy sie - oczekiwalbym czegos wiecej. Ona powiedziala, ze odpowiada jej jak jest teraz, ze nie przewiduje RACZEJ powrotu do mnie, ze i tak to duzy plus ze mi wybaczyla bo nie zamierzala ze mna juz w ogole rozmawiac, ale jednak sie przelamala, ze nie mam oczekiwać zbyt wielle..chcialbym odbudować nasz zwiazek. bylismy ze soba tyle czasu, a jeszcze przed zwiazkiem staralismy sie ponad kolejny rok by sie zwiazac. wlasciwie jestesmy "tym" zwiazani juz trzeci rok.. Rozumiem ze w pewien sposob ją "zdradziłem" ale to bylo pod wplywem chwili, impulsu, majac owa kolezanke nigdy nie zrobilbym tego co pisalem w tych wiadomosciach.. Dla mnie liczyla i liczy sie tylko moja. Co moge zrobić by naprawic to wszystko? ja rozumiem oczywiscie ze trudno do siebie wrocic po rozstaniu, ale DA SIĘ. co zrobic?

[Zgłoś do moderacji] [Dodaj do obserwowanych]

Odpowiedzi (15)

Odpowiedział(a): Bombolada, 21 października 2011, 19:02 [#odpowiedz]
0
Bombolada
Ja widzę to tak, że to ty zje..bałeś po całości.
Sam na nią naskoczyłeś, a ty jeszcze gorzej zrobiłeś.. Więc bierz swoją du..pe do niej, kup jej róże i przeproś. Przyznaj się do błędu, że to twoja wina i proś o drugą szansę ...
Powodzenia .

Odpowiedział(a): tomeq1, 21 października 2011, 19:09 [#odpowiedz]
0
tomeq1
tak ale skoro ona nie powiedziala ze pisala z tym kolega..uznalem ze tez mnie oszukala..bo w pewnym sensie. tj nie bylo tak ze pytalem PISZESZ Z NIM ? i ona odpowiedziala "nie" tylko poprostu uznalem ze sama powinna z siebie to powiedziec ;|

przepraszalem ja z roza...nic..

Odpowiedział(a): Bombolada, 21 października 2011, 23:32
0
Bombolada
no to ona już nie może sobie pisać z kolegą? to jakieś przestępstwo... Przecież to że sobie z kimś pisze to nic złego i ja nie widzę w tym potrzeby by ona miała Cię o tym informować.

Odpowiedział(a): tomeq1, 21 października 2011, 23:50
0
tomeq1
zakladajac ze ich rozmowabyla kolezenska..

wracajac - co moglbym jeszcze wymyslec zeby to wszystko naprawić?

Odpowiedział(a): siiwa, 22 października 2011, 19:01
0
siiwa
koleś ma po części rację. ja zawsze będąc w związku tak o, odruchowo mówiłem " no pisałem dzisiaj z... XX i coś tam mówił/a że.. "
skoro dziewczyna pisze z płcią przeciwną i nigdy o tym nie wspomniała no to jest to dosyć dziwne, i nie chodzi już o latanie i chwalenie się 24 na dobe z kim pisala..ale byc moze tez bylo coś na rzeczy?

Odpowiedział(a): Czarnaaa, 22 października 2011, 00:01 [#odpowiedz]
0
Czarnaaa
Da się ale nie zawsze warto. Przekonałam się o tym na własnej skórze. No niestety więcej już nic nie poradzę.

Odpowiedział(a): tomeq1, 22 października 2011, 11:36
0
tomeq1
"nie zawsze warto" a mogłabyś powiedzieć czemu tak uwazasz?

Odpowiedział(a): Czarnaaa, 22 października 2011, 14:38
0
Czarnaaa
Jak się do siebie wraca po rozstaniu to zawsze obie strony mają do siebie pretensje o to dlaczego się ze sobą rozstali. Ciągłe wypominanie i rozpamiętywanie starych ran. Związek i relacje tych dwóch osób już nigdy nie będą takie same jak przed rozstaniem. Nie musisz w to wierzyć ale tak jest.

Odpowiedział(a): tomeq1, 22 października 2011, 18:39
0
tomeq1
rozumiem, nie zakładam z góry że tak nie jest. podejrzewam że masz racje.. ale no niejedni wracają do siebie.
uwazasz ze mam odpuscic ?

Odpowiedział(a): Czarnaaa, 23 października 2011, 00:54
0
Czarnaaa
Tak, wiele osób do siebie wraca ale zauważyłeś może ile z nich znów się rozstaje Nie mówię, że masz odpuścić bo nie mogę za Ciebie decydować ale w moim przypadku naprawdę baaardzo żałuję tego, że dałam drugą szansę - zostałam skrzywdzona po raz drugi, co boli o wiele bardziej...

Odpowiedział(a): alice17, 22 października 2011, 17:20 [#odpowiedz]
0
alice17
Może po prostu już Cię nie kocha? Nie pomyślałeś o tym?

Odpowiedział(a): tomeq1, 22 października 2011, 18:33
0
tomeq1
kocha.mówiła.

Odpowiedział(a): listless, 22 października 2011, 19:15
1
listless
są sytuacje w których to nie brak uczucia jest przeszkodą ale poczucie zagrożenia i brak zaufania. to właśnie jedna z takich sytuacji. ja bym pewnie próbowała to naprawić ale hm.. będąc na miejscu Twojej dziewczyny nie umiałabym sobie tego wyobrazić. pewnie w tym tkwi problem .

Odpowiedział(a): tomeq1, 22 października 2011, 19:20 [#odpowiedz]
0
tomeq1
własnie listless.. choc ona i tak chce mieć ze mną kontakt( za co podziwiam) choć z drugiej strony nazwałbym to TYLKO pisaniem. w czyny nic nie przeszło..

Odpowiedział(a): siiwa, 22 października 2011, 19:23
0
siiwa
tylko pisanie?
kilka wiadomości wyżej pisałeś, ze nie informowała Cię o pisaniu z kolegami, miałeś jej to za złe, a teraz ZWYKLYM,WYLACZNIE PISANIEM nazywasz rozmowy o tym co chcialbys porobic z inną panienką?

Odpowiedział(a): tomeq1, 22 października 2011, 19:27
0
tomeq1
chodzilo mi bardziej o to ze nie zrobilem niczego wiecej poza pisaniem o tym wszystkim i nawet nie mialem zamiaru robic. dla mnie liczy sie tylko ona i nie traktowalem tego pisania powaznie

Odpowiedział(a): sybelle, 22 października 2011, 22:15 [#odpowiedz]
0
sybelle
Musisz zauważyć też swoje błędy-ty ,,tylko "pisałeś i nie traktowałeś tego poważnie?widzisz,ona mogła uznać tak samo.A ciekawa jestem czy gdyby nie ta kłótnia ty sam z siebie przyznałbyś się,że w ten sposób pisałeś z koleżanką.
Nawet jeśli cię kocha-to jak pisała listless-strach może okazać się za duży.

Odpowiedział(a): tomeq1, 22 października 2011, 22:43
0
tomeq1
jesli mam byc szczery to nie przyznałbym sie ze pisalem w ten sposob z kolezanka, mialem okazje zrobic to nieraz, jako ze bylo to okolo 3 tygodni przed nasza klotnia, meczylo mnie strasznie bedac przy mojej zeby jej powiedziec,ale sie balem poprostu..

Odpowiedział(a): tomeq1, 24 października 2011, 13:55
0
tomeq1
tak,tyle ze jak mnie zostawila i poszedlem do niej biorac odruchowo jej telefon do reki i pytajac z kim pisze wyrywala go jakby nie wiadomo co tam miala - conajmniej nagich kolegów.. kazdy na moim miejscu sobie cos by pomyslal juz..

Odpowiedział(a): listless, 22 października 2011, 23:46 [#odpowiedz]
0
listless
tomeq ja nie ogarniam w ogóle... o co chodzi. masz dziewczynę więc po co piszesz z inną na dwuznaczne tematy ? poza tym to że ona pisała z jakimś tam gościem Ciebie nie usprawiedliwia. to sprawa jej sumienia i to ją obciąża, ale Ty nie możesz swojego postępowania tłumaczyć jej działaniami. to tak jakby Hiter tłumaczył swoje zbrodnie, zbrodniami Stalina ;

ja nie wiem czy bym się zdecydowała by to ciągnąć. z jednej strony jest poczucie, że chce się być z kimś bo nam zależy na tej osobie, bo ją kochamy, ale jak być z kimś do kogo nie ma się zaufania ? to jednak przeszkoda i to duża, kiedy każdy sms czy wiadomość którą Ty odbierasz, dla niej stanowi mimowolny powód do zastanawiania się czy znowu nie kręcisz na boku.

a i jeszcze jedno. czytam Twoją wypowiedz - tą z pytania - i mam takie głupie wrażenie.. czemu Ty chcesz do niej wrócić i wszystko naprawić ? bo Ci zależy na niej czy dlatego, że tak długo ze sobą byliście ? bo tak trochę to "brzmi" .

Odpowiedział(a): Miiriiam, 23 października 2011, 20:17 [#odpowiedz]
0
Miiriiam
I kolejna zbłąkana owieczka która zawiniła szkoda że czasami mężczyźni w ogóle nie myślą. Miałeś wspaniałą kobietkę przez 2 lata i czego Ci brakowało?hmm? Źle Ci było? Ale wiesz co, daj jej jeszcze trochę czasu, jeśli będzie chciała to wróci. Nie masz na to wpływu. Ja wierzę że się uda Byliście ze sobą 2 lata-ona tak szybko nie zostawi. Ty też nie chcesz. Będzie dobrze

Odpowiedział(a): tomeq1, 24 października 2011, 19:02 [#odpowiedz]
0
tomeq1
nie wiem. ludzie. nic nie wiem.
dzis sie z nia spotkalem. przechwycilem jej komorke, przeczytalem eski z jakimis dwoma facetami. zaczalem jej ublizac.. od najgorszej. gos mnie opetalo.. szarpalem ją..
powiedziala ze zniszczylem ostatnia szanse ktora chciala mi dac...

Odpowiedział(a): Miiriiam, 24 października 2011, 19:31
0
Miiriiam
Wiesz co! Nie będę Cię wyzywać od idiotów bo już chyba wiesz. ,,Szarpałem ją, coś mnie opętało" brzmi jak typowa wypowiedź damskiego boksera. A ja myślałam że jesteś odrobinę mądrzejszy.

Odpowiedział(a): tomeq1, 24 października 2011, 20:22 [#odpowiedz]
0
tomeq1
nie jestem damskim bokserem :| kurde i co teraz mam zrobic ?
nie moja wina ze jestem chorze zazdrosny !

Odpowiedział(a): siiwa, 24 października 2011, 23:24 [#odpowiedz]
0
siiwa
teraz to Ty koleś z klocków lego co najwyżej możesz swoje zaufanie odbudowywać.. moim skromnym zdaniem.

Po coś Ty jej naubliżał ?! i szarpał ?! Gorsze były te smsy od tych Twoich chociaż ?

Jesli Cię kocha to i to wybaczy i wróci, ale ogarnij się - błagam z calego serca.

Odpowiedział(a): tomeq1, 25 października 2011, 14:41 [#odpowiedz]
0
tomeq1
ludzie, wezcie mi cos poradzcie a nie naskakujecie..
jak ja mam to wszystko odkrecic ?

Odpowiedział(a): coment, 08 listopada 2011, 19:06 [#odpowiedz]
0
coment
tak powiem ci tyle chciałabym byc na jej miejscu ponieważ ma chlopaka który o nią cały czas walczy a przynajmnej próbuje.. moze tego nie docenia w. Wydaje mi się , że powinieneś dalej o nią walczy próbowac może jakoś da rade . To co powiedizała że nie chce już doc iebie wracac to tylko było mówine pod presją coś jej zarzuciłeś musiała się bronic coś powiedziec ! walcz o ta dziewczyne chyba wolisz się pomęczyc teraz niż załowac całe życie pozniej że straciłeś taka dziewcyzne jak ona którą kochałeś tak mocno

Dodaj odpowiedź

Zaloguj się, aby móc odpowiedzieć na pytanie i cieszyć się pełną funkcjonalnością serwisu. Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się.

wyszukiwarka   
podobne pytania   
7
6
6
11
9
4
53
5
8
8
4
20
7
6
7

popularne słowa kluczowe   
kategorie   
Biznes (428)Dom (644)
Edukacja i szkoła (764)Erotyka i seks (302)
Film (3596)Gry (446)
Hobby (358)Inne (4215)
Komputery i Internet (937)Kulinaria (214)
Kultura (189)Ludzie (1615)
Miłość i relacje (1260)Moda (289)
Motoryzacja (205)Muzyka i taniec (825)
Podróże (228)Polityka (104)
Praca (307)Prezenty (156)
Rozrywka (447)Sport (277)
Sztuka (61)Taniec (28)
Uroda i styl (620)Zdrowie (670)
Zwierzęta (230)
Pytania: 15482, Odpowiedzi: 314724