Witaj nieznajomy!

Zaloguj się lub załóż darmowe konto

36
CzarnoToWidze
Co powinnam zrobić?
Pytanie zadał(a) CzarnoToWidze, 25 kwietnia 2012, 17:29
Moja mama zmarła kiedy miałam 9 lat. Mój ojciec poznał około dwóch lat temu kobietę i za niecały miesiąc mają się pobrać. Ona była dla mnie w porządku, traktowała mnie raczej jak "koleżankę", mogłam z nią porozmawiać na różne tematy, mogłam zwierzać się jej z moich problemów, lecz wszystko się zmieniło jakieś trzy tygodnie temu, kiedy ona wprowadziła się do nas do domu. Zaczęła mi mówić co mam robić, z kim nie powinnam się spotykać, co powinnam ubierać, jak się zachowywać i co najśmieszniejsze zakazała mi mówić do niej po imieniu, mam do niej mówić "mamo" ! Tej kobiecie się poprzewracało chyba w głowie. Zaczęła rządzić u nas w domu, ma się za hrabinę chyba. Przestałam darzyć ją sympatią i ona prawdopodobnie mnie też. Takie mam wrażenie. Właśnie od momentu kiedy się do nas wprowadziła. Rozmawiałam już o tym z ojcem, ale on jest w nią zapatrzony, mówi, że zmyślam głupoty i przesadzam. Ale ja na prawdę nie wytrzymam z tą kobietą. Boję się, co dopiero będzie jak już będą po ślubie. Ona nawet kazała mi zrezygnować z lekcji baletu , na które chodzę odkąd pamiętam, bo jej zdaniem za duży to jest wydatek. A sama obecnie nie pracuje. Będzie żerowała na moim ojcu. Co mogę zrobić? Myślałam o ucieczce z domu, ale to trochę dziecinne. Jak uświadomić ojcu, że robi błąd żeniąc się z tą kobietą i wprowadzając ją do naszego domu? Ojciec jest w nią zapatrzony jak w święty obrazek i mam wrażenie że mamy ze sobą co raz gorsze relacje. Źle mi z tym wszystkim, nie wiem co robić i co myśleć. Jak uświadomić ojcu , że ta kobieta na prawdę źle mnie traktuje? Pewnie zrozumiałby dopiero wtedy gdyby przeczytał mój list samobójczy i znalazłby mnie na jakimś drzewie, kilka metrów nad ziemią. Ale nie, nie myślę nawet o samobójstwie. Proszę o jakieś rady i z góry dziękuję i pozdrawiam wszystkich.

[Zgłoś do moderacji] [Dodaj do obserwowanych]

Odpowiedzi (36)

Odpowiedział(a): SweetDrama, 25 kwietnia 2012, 17:56 [#odpowiedz]
0
SweetDrama
Moim zdaniem powinnaś porozmawiać o tym w szkole z pedagogiem i przedstawić sytuację w jakiej się znajdujesz. Dobrze by też było, gdyby w tej rozmowie uczestniczył Twój tata. Możesz też w domu porozmawiać z macochą i ojcem razem w trojke. albo rozwal ich związek. w jakiś tam sposób

Odpowiedział(a): Miiriiam, 25 kwietnia 2012, 18:20 [#odpowiedz]
0
Miiriiam
Wiesz co, ja znajduję się w bardzo podobnej sytuacji, tylko że ja jestem doroślejsza i za niedługo wyfruwam. Widać że coś jest nie tak z tą babką... Z moją zresztą też. Co prawda nie będzie mi mówiła w co mam się ubierać, no na to bym sobie nie pozwoliła ale też opowiada ojcu bzdury że szok... mówiłam mu że nie chcę z Nią mieszkać i NIC. On jest zapatrzony i tak też będzie z Tobą. Ja postanowiłam się nie wtrącać, umoralniam go co jakiś czas ale to i tak nic nie daje, po maturach wyjeżdżam więc niech sobie żyją długo i szczęśliwie, ja po prostu postanowiłam żyć własnym życiem, z Nimi utrzymywać dobry kontakt, naprawdę nie wiem co Ci powiedzieć bo jakbym wiedziała to już bym dawno sama to zastosowała.


"albo rozwal ich związek w jakiś tam sposób" typowe zachowanie dziewczyny która nie ma styczności z podobną sytuacją, radziła bym Ci żebyś nie gadała głupot bo aż ręce opadają.

Odpowiedział(a): CzarnoToWidze, 25 kwietnia 2012, 18:25
0
CzarnoToWidze
Moja macocha również mówi mojemu ojcu rzeczy o mnie, które nie miały miejsca. Mówi, że jej nie szanuję, że ją obrażam i się jej nie słucham i nie podporządkowuję się jej zasadom. Buntuje też go i manipuluje nim. Mówi, że ma przestać płacić za moje dodatkowe zajęcia (lekcje baletu) bo to głupota i strata pieniędzy i że więcej czasu powinnam poświęcić nauce. Gdzie zawsze miałam świadectwo z paskiem, ale ona oczywiście o tym nie wie, bo się tym nie interesuje.

Odpowiedział(a): Miiriiam, 25 kwietnia 2012, 18:36
0
Miiriiam
Uwierz, wiem coś o tym. Na szczęście moja "macocha" jeżeli chodzi o naukę jest raczej zadowolona. Nie mam z nią aż tak najgorszych kontaktów, natomiast wolała bym żeby nie buntowała ojca wobec mnie. No i wiesz, ja już jestem dawno pełnoletnia, więc mogę sobie na więcej pozwolić niż Ty, nie oszukujmy się

Odpowiedział(a): Shanti, 25 kwietnia 2012, 19:32 [#odpowiedz]
0
Shanti
Porozmawiaj szczerze z ojcem i powiedz jak ona Cię traktuje. Nie możesz przecież pozwolić żeby jakaś tam(obca) pudernica rządziła Twoim życiem.

Jeśli ojciec nie uwierzy to ją nagraj jak będzie darła mordę na Ciebie i mu to pokaż. Wtedy zobaczysz co będzie.

Trzymaj się

Odpowiedział(a): zlomiarz12, 25 kwietnia 2012, 20:24 [#odpowiedz]
-1
zlomiarz12
pokrzywdzony przez los to jest jak juz twój ojczulek, bo ma takiego bachora. moze zamiast myslec tylko o sobie i własnych potrzebach pozwolisz staremu ułożyć sobie zycie.
za stara jestes na balet więc podkul ogon przepros mamę i kup jej czekoladki i popros ładnie żeby ci kieszonkowego nie zabierała i ze juz będziesz grzeczna.

Odpowiedział(a): CzarnoToWidze, 27 kwietnia 2012, 21:28
0
CzarnoToWidze
Przede wszystkim nie jestem bachorem. Nie mam też mamy więc nie wiem kogo przepraszać a przede wszystkim za co.
Po za tym kim Ty jesteś i co wiesz o mnie i o moim życiu że kierujesz takie słowa w moją stronę ?

Odpowiedział(a): roy3000, 28 kwietnia 2012, 00:16
1
roy3000
aha bo cię nikt nie poinformował, tego gościa olewaj. To taki nasz portalowy rootkit. Siedzi, ukrywa się, a jak coś powie to kur.wa nie wiadomo czy błagać ONZ o rezolucje czy posłać na niego 1% podatku.
Niespełniony humanista, forumowicz z wyboru.

Odpowiedział(a): zlomiarz12, 30 kwietnia 2012, 20:06
0
zlomiarz12
żalisz się na forum to znaczy że dajesz przyzwolenie żeby to skomentować. to teraz proszę nie skamleć że ktoś cię jedzie. przeczytałem i dla mnie jesteś egoistycznym bachorem, w dodatku głupim. zamiast planować chvj wie co, chvj wie gdzie, bruździć staremu w życiu, może poszukasz pokojowej drogi? a przeprosisz choćby starego za straconą kasę na balet.... o ile to w ogole prawda hehe

Odpowiedział(a): CzarnoToWidze, 11 maja 2012, 17:04
0
CzarnoToWidze
Więc komentuj w miarę w kulturalny sposób skoro już się udzielasz na forum
Nie jestem głupia, głupie są Twoje wypowiedzi.
Szukam pokojowej drogi, bo gdybym chciała to bym już dawno mogła działać niepokojowo, dlatego też pytam. Trafiłam przez przypadek na ten portal i postanowiłam spytać. Nie musisz odpowiadać, nikt Cię nie zmusza. A co do baletu to rozmawiałam już ze "starym" i wszystko jest w porządku, więc o to się nie martw.

Odpowiedział(a): listless, 23 maja 2012, 12:44
0
listless
wtrącę się tutaj i ku własnemu zdziwieniu zgodzę się z panem od złomu.

CzarnoToWIdzę, Twój pierwszy post mnie rozbawił trochę bo z jednej strony najeżdżasz na niego, że nic o Twoim życiu nie wie ani o Tobie, a z drugiej wchodzisz tutaj i zadajesz pytanie, które właśnie ma na celu ocenę sytuacji w jakiej się znajdujesz, a więc po części Twojego życia. trochę nie rozumiem w takim razie o co Ci chodzi .

fakt, że kolega się wyraził swoją opinię dość obcesowo, nie pierwszy raz zresztą, ale ja się z nim zgadzam. z Twoich wypowiedzi bije trochę egoizm. nie zastanawiasz się tak jakby nad tym, że Twój ojciec jest zakochany, że jest szczęśliwy i wreszcie znowu ma kogoś kto jest jego partnerem i wspiera go w życiu codziennym. tak jakby liczyła się w tej całej sprawie tylko Twoja antypatia względem tej kobiety, a uczucia ojca były czynnikiem nieistotnym. spójrz na to też tak, że masz 17 lat i jak dobrze pójdzie to za jakieś 2 pojedziesz na studia, będziesz miała nowych znajomych i masę absorbujących obowiązków. a co wtedy byłoby z Twoim ojcem ? siedziałby sam - dom - praca.. . zamiast się cieszyć, że kiedy Ciebie nie będzie bo będziesz studiować lub zakładać rodzinę, on będzie miał koło siebie kogoś komu na nim zależy i vice versa to Ty się zachowujesz jak 10 latka która potrzebuje nieustannej uwagi rodziców. trzeba dorosną i przestać podchodzić do życia roszczeniowo bo to, że jest Twoim ojcem i Cię wychowuje to nie oznacza, że jego życie jest podporządkowane twojej osobie.

Odpowiedział(a): CzarnoToWidze, 23 maja 2012, 13:02
0
CzarnoToWidze
Listless. Masz rację co do tego, że pytanie po części dotyczy mojego życia, jednak pytam o konkretną sytuację i o rady, co mogłabym zrobić względem tej sytuacji, w jakiej się znajduję, nie mojego całego życia.

Egoizm być może, w końcu jestem jedynaczką. Jednak na prawdę zależy mi na szczęściu ojca. Widzę po nim, że ją na prawdę kocha, że jest z nią szczęśliwy, co mnie bardzo cieszy. Chciałabym tylko, żeby ta kobieta lepiej mnie traktowała, a nie jak piąte koło u wozu którego trzeba się pozbyć. Tylko o to mi chodzi.

Odpowiedział(a): Miiriiam, 23 maja 2012, 13:08
1
Miiriiam
Jezu, jak ja nie znoszę tłumaczenia egoizmu poprzez bycie jedynaczką. Też jestem jedynaczką i naprawdę nie jestem egoistką. Każdy ma w sobie nutkę egoizmu i to normalne ale na pewno nie jest to przez bycie jedynaczką, zależy to od wychowania, towarzystwa, szkoły i różnych innych spraw ale nie przez to że urodziłaś się jedna jedyna. Amen

Odpowiedział(a): CzarnoToWidze, 23 maja 2012, 13:12
0
CzarnoToWidze
Nie napisałam, że jestem egoistką. Napisałam, że być może. Mam do tego predyspozycje bo zawsze byłam "małą księżniczką tatusia" .

Odpowiedział(a): Miiriiam, 23 maja 2012, 13:27
0
Miiriiam
Jak już się czepiamy szczegółów to ja też nigdzie napisałam że jesteś egoistką.


Ja wytłumaczyłam Ci że nie można tłumaczyć egoisty dlatego że nie ma rodzeństwa, na końcu podałam Twój przykład żebyś mnie zrozumiała.

Odpowiedział(a): listless, 23 maja 2012, 17:58
0
listless
i sama tutaj napisałaś w czym tkwi problem " bo zawsze byłam "małą księżniczką tatusia" . nie będę i tutaj robiła jakieś rozwlekłej psychoanalizy niczym jakiś papierowy psycholog, ale nie jest kurde tak, że trochę Cię to wkurza, że już nie masz decydującego głosu i pojawił się ktoś kto jest równie ważny jak Ty ? tak to trochę wygląda + roszczeniowa postawa .

zgadzam się z Miriam. "jestem jedynaczką" etc. to dla mnie taka sama bzdura jak "nie jestem gruba tylko mam grube kości" albo "zdolny ale leń" czyli pier,dolenie

Odpowiedział(a): Miiriiam, 23 maja 2012, 18:31
0
Miiriiam
No dziękuję i kochana za poparcie
Ja coś widzę że masz bardzo podobny charakter do mnie, czyżby bratnia dusza?

Odpowiedział(a): listless, 23 maja 2012, 18:42
0
listless
mejbi. kto to wie

Odpowiedział(a): Miiriiam, 23 maja 2012, 18:48
0
Miiriiam
Nie mejbi, tylko tak Ja to wiem

Odpowiedział(a): niuniaSko, 23 maja 2012, 18:52
0
niuniaSko
i ty lisie przeciwko mnie?
my sie jeszcze policzymy '

Odpowiedział(a): roy3000, 23 maja 2012, 22:53
0
roy3000
ja zawsze mówiłem największym wrogiem kobiety jest zawsze druga kobieta, damski bokser to przy tym pudel

LIS TAM JEST MÓJ CYTAT oj masz przechlapane

Odpowiedział(a): listless, 23 maja 2012, 23:43
0
listless
straciłam rachubę. ledwo przychodzę a już zbieram opie.rdol i nie wiem za co !

Odpowiedział(a): roy3000, 23 maja 2012, 23:48
0
roy3000
Lis za bardzo się ZLISOWAŁAŚ i szalejesz, STARA jeszcze nie śpi więc dostaniesz pouczenie

Odpowiedział(a): niuniaSko, 23 maja 2012, 23:49
0
niuniaSko
kurcze i teraz sie zastanawiam czy zignorowac ta "stara" czy zrobic wojne

Odpowiedział(a): listless, 23 maja 2012, 23:49
0
listless
a się odzywa mąciwoda.. lepiej mi na wiadomość odpisz
a za tą starą to Tobie nakopie dziadku

Odpowiedział(a): roy3000, 23 maja 2012, 23:56
0
roy3000
LIS odpiszę ale jutro a z tobą mamy do pogadania

PS "stara" to niunia bo wiesz ona to na mnie z wałkiem czeka

Odpowiedział(a): niuniaSko, 23 maja 2012, 23:57
0
niuniaSko
czesiek masz jeszcze 3 minuty wiec odpisuj

Odpowiedział(a): listless, 24 maja 2012, 00:01
0
listless
bez łachy
ale z kim do pogadania i czemu ?

ja wiem o kim mówiłeś i powinna Cie za to skopać

Odpowiedział(a): niuniaSko, 24 maja 2012, 00:03
0
niuniaSko
nie bede uzywac przemocy. mam na czesia sposob. wiem jak moge go ukarac oj bieny...juz mi go szkoda

Odpowiedział(a): roy3000, 24 maja 2012, 00:08
0
roy3000
Lis, pracuje od rana do wieczora a teraz mam iść spać ale stara coś tam jeszcze gada więc dam się jej wygadać jutro mam wolne od pracy na stanowisku murzyna więc uzupełnię braki.

Te cwaniara ciekawe jaki

PS może przejdźmy na BIBE to lekko syf robimy

Odpowiedział(a): listless, 25 kwietnia 2012, 20:48 [#odpowiedz]
0
listless
nigdy nie byłam w takiej sytuacji bo dziewczyna mojego ojca jest super. strasznie się lubimy i nieraz mi pomogła jak miałam kłopoty czy coś w tym stylu.
jednak nie radzę rozwalać związku, czy mataczyć bo to nie ma sensu i jeszcze możesz sobie narobić więcej problemów. czasem po prostu nie ma wyjścia z takiej sytuacji i trzeba czekać, aż pojawi się możliwość wyniesienia się. poza tym może być też tak, że Twój -wybacz że tak mówię - fantastyczny ojciec ogarnie się i zobaczyć, że traci Ciebie na rzecz jakiejś zołzy

nie wiem czy nagrywanie coś pomoże. jak jest zakochany to może sobie wszystko wytłumaczyć nie tak jakbyś sobie tego życzyła. czasem trzeba zacisnąć zęby i czekać chociaż to wkur.wiające.

Odpowiedział(a): Miiriiam, 26 kwietnia 2012, 09:21
0
Miiriiam
Dokładnie, Lis ma rację, to samo ja Ci próbuję wytłumaczyć bo jestem w podobnej sytuacji. Też bym chciała mieć taką fajną babkę, no nie mam najgorszej ale wolała bym żeby była do mnie bardziej w porządku Także podpisuję się pod odpowiedzią Lis, imieniem i nazwiskiem

Odpowiedział(a): listless, 28 kwietnia 2012, 12:04
0
listless
miło mi bardzo. ja chyba lepiej trafić nie mogłam.. i się strasznie cieszę z tego, że mój Tatuś ma kogoś, tym bardziej, że czasem trudno z nim wytrzymać ale nawet gdyby ona mi nie leżała, a jemu by zależało i by był szczęśliwy to po prostu bym się nie odzywała. mam takie poczucie trochę, że jestem mu to winna

Odpowiedział(a): Night1982, 26 kwietnia 2012, 07:31 [#odpowiedz]
0
Night1982
Jak następnym razem powie do Ciebie, że masz do niej się zwracać per 'mamo', to odpowiedz, że matmę ma się tylko jedna, a ona z pewnością nią nie jest, nie była, i nie będzie. A jak zabroni Ci chodzić na lekcje baletu, to tylko ze względu na sytuację ekonomiczną w Twojej rodzinie.
Przede wszystkim uświadom ojcu, że ona tylko pasożytuje na nim, skoro sama nie pracuje. podejdź do tego psychologicznie. Spytaj go: "Tato, a kiedy Twoja Pani pójdzie do pracy, bo coraz ciężej będzie u nas z finansami." NIGDY nie mów facetowi, co ma zrobić, bo zrobi właśnie na odwrót - zasugeruj
Życzę powodzenia.

Odpowiedział(a): Szatan, 26 kwietnia 2012, 13:39 [#odpowiedz]
0
Szatan
Błam w bardzo podobnej sytuacji kiedyś. Z tym, że to moja matka poznała sobie faceta po śmierci ojca, który obecnie jest jej mężem. Mama zdecydowała się, że razem zamieszkamy u niego, bo miał większe mieszkanie niż my. To bł dla mnie istny koszmar. Na szczęście trwał tylko trochę ponad rok, do momentu kiedy się wyprowadziłam. On mnie w ogóle nie akceptował i nie ukrywał tego. Nie szanował mnie wcale. Czasami nawet poniżał. Nie mówiłam nic mamie, bo widziałam , że jest z nim szczęśliwa. Powinnaś się z tym pogodzić i przetrwać to, a będziesz dzięki temu silniejsza. Za rok, może dwa czy trzy też się wyprowadzisz z domu i będziesz miała to z głowy. Nie psuj ich związku jeśli widzisz, że Twój tata jest szczęśliwy. Możesz jedynie czekać aż jej powinie się noga i wykorzystać sytuację - wtedy działaj i wykorzystaj szansę. Współczuję Ci, bo wiem co to znaczy i życzę powodzenia i wytrwałości.

Odpowiedział(a): CzarnoToWidze, 27 kwietnia 2012, 20:27 [#odpowiedz]
0
CzarnoToWidze
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
Dziś przeprowadziłam poważną rozmowę z tatą i powiedział, że porozmawia z nią o tym, co mi się nie podoba i co mi przeszkadza.

Odpowiedział(a): killme, 28 kwietnia 2012, 20:10 [#odpowiedz]
0
killme
Traktuj ją tak jak ona Ciebie, lub absolutnie ignoruj.

Odpowiedział(a): monia48, 28 kwietnia 2012, 20:45 [#odpowiedz]
0
monia48
Traktuj ją jak ona Ciebie lub nie słuchaj jej poleceń

Odpowiedział(a): Bombolada, 28 kwietnia 2012, 22:32 [#odpowiedz]
0
Bombolada
A może nagraj ją dyktafonem w jakiejś sytuacji jak będzie coś się pluła i pokaż tacie, pamiętaj tylko, żebyś ty wyszła w tym nagraniu na aniołka .

Odpowiedział(a): siiwa, 05 maja 2012, 20:08 [#odpowiedz]
0
siiwa
Idz do psychologa/pedagoga szkolnego, ignoruj ją chociaż może być trudno, ojca do niej nie zniechęcisz bo zawsze będzie tak że sobie coś ubzdurałaś - ah rodzice
Nie zwracaj się do niej "mamo" w żadnym wypadku, powiedz tacie że nie życzysz sobie żeby wymagagała od Ciebie zwracania sie w owy sposob, bo mame mialas jedna, ktora byla o niebo lepsza i nie zyje.

Odpowiedział(a): muminek1177, 23 maja 2012, 20:47 [#odpowiedz]
0
muminek1177
Na miejsu Twojego ojca najpierw porozmawiałbym z Tobą i przedstawił jasno całą sytuację, ale chyba nie oczekujesz od ojca że Ty dorośniesz odejdziesz z domu a On całe życie będzie sam? Ale dobra rada, nie wszczynaj wojny z partnerką ojca bo możesz nie dać Jej rady, kilka lat, wyjdziesz za mąż i odejdziesz z domu ... w siną dal, jeżeli jesteś bardzo załamana mogę podać nr tel i pocieszyć Cię telefonicznie, napisz tylko słowo

Odpowiedział(a): nose7, 03 listopada 2012, 10:45 [#odpowiedz]
0
nose7
Po prostu porozmawiaj z tatą może coś ci poradzi jak ta babka pojedzie gdzieś np. na zakupy... pracy

Dodaj odpowiedź

Zaloguj się, aby móc odpowiedzieć na pytanie i cieszyć się pełną funkcjonalnością serwisu. Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się.

wyszukiwarka   
podobne pytania   
40
26
8
8
36
19
17
41
23
30
17
5
19
60
31

popularne słowa kluczowe   
kategorie   
Biznes (302)Dom (458)
Edukacja i szkoła (724)Erotyka i seks (287)
Film (3582)Gry (420)
Hobby (309)Inne (3896)
Komputery i Internet (908)Kulinaria (196)
Kultura (175)Ludzie (1600)
Miłość i relacje (1246)Moda (257)
Motoryzacja (169)Muzyka i taniec (820)
Podróże (211)Polityka (100)
Praca (246)Prezenty (139)
Rozrywka (438)Sport (247)
Sztuka (61)Taniec (27)
Uroda i styl (605)Zdrowie (631)
Zwierzęta (229)
Pytania: 14350, Odpowiedzi: 310274