Witaj nieznajomy!

Zaloguj się lub załóż darmowe konto

58
malenka1980
Czy macie lub mieliście w rodzinie problem z alkoholem?
Pytanie zadał(a) malenka1980, 09 listopada 2010, 16:58
chodzi mi o to czy na przykład jest lub był ktoś kto był uzależniony od alkoholu?
tagi: nałóg

[Zgłoś do moderacji] [Dodaj do obserwowanych]

Odpowiedzi (58)

Odpowiedział(a): Bombolada, 09 listopada 2010, 17:31 [#odpowiedz]
0
Bombolada
Chyba nie choć dziadek często pił..

Odpowiedział(a): xyz, 09 listopada 2010, 18:00 [#odpowiedz]
0
xyz
na szczęście nie, i bardzo się cieszę z tego powodu.

Odpowiedział(a): smile4vere, 09 listopada 2010, 18:29 [#odpowiedz]
0
smile4vere
Nie sądzisz że to pytanie może kogoś zaboleć ?

Odpowiedział(a): proszek, 09 listopada 2010, 19:18
0
proszek
Dlaczego zaboleć ?!

Odpowiedział(a): Majunia1997, 09 listopada 2010, 18:42 [#odpowiedz]
-2
Majunia1997
Nie ,ale popieram Smile zastanów się zanim coś palniesz ;

Odpowiedział(a): killme, 09 listopada 2010, 18:58 [#odpowiedz]
0
killme
Tak, mój ojciec.. powoli ja się uzależniam...

Odpowiedział(a): sybelle, 09 listopada 2010, 18:59 [#odpowiedz]
0
sybelle
taa mój dziadek kiedyś, a teraz wujek, ale daleko mieszka, więc go nie widuje...i proszę cię nie zadawaj takich pytań więcej.

Odpowiedział(a): Czarnaaa, 09 listopada 2010, 19:12 [#odpowiedz]
0
Czarnaaa
Nie ale ja chyba zaczynam No dobra spadam pić xD

Odpowiedział(a): rossa, 09 listopada 2010, 19:27 [#odpowiedz]
-1
rossa
nie, nie miałam i nie mam.
ale takich pytań się nie zadaje

Odpowiedział(a): malenka1980, 09 listopada 2010, 19:28 [#odpowiedz]
5
malenka1980
zaboleć? nie przesadzaj to nałóg taki sam jak inne hazard czy narkotyki.Mamy XXI-szy wiek jest to problem ogólnie znany...juz 12-13 letnie dzieci się upijają więc dlaczego nie mogę zadać takiego pytania?ja się wychowywałam w rodzinie gdzie był alkohol i ? Sorki jeśli te pytanie kogoś zabolało-naturalnie nie musi odpowiadać.

Odpowiedział(a): Majunia1997, 09 listopada 2010, 19:30
-1
Majunia1997
Dziękuje w imieniu wszystkich użytkowników Pytajni

Odpowiedział(a): proszek, 09 listopada 2010, 23:17
0
proszek
Popieram malenke1980

Odpowiedział(a): smile4vere, 10 listopada 2010, 15:43
0
smile4vere
Okej okej. No fajnie, może dla Ciebie nie jest to tak straszna rzecz że sie w takiej rodzinie wychowałaś, ale ja miałam na myśli raczej osoby które np wyprowadzili sie od pijących rodziców i chcą zapomnieć o tym jakie piekło mieli zgotowane (nie mówie że ZAWSZE tak jest przy alkoholu w rodzinie). Nie koniecznie muszą odpowiadać albo to chyba niezbyt miłe pytanie . Tak jak "Najgorsza chwila w życiu" . Ludzie chyba nie chcą takich rzeczy wspominać ...

Odpowiedział(a): Karmelek, 10 listopada 2010, 16:03
0
Karmelek
A ja popieram Smile.
Fajnie, że ktoś ją zminusował w poprzedniej wypowiedzi Gratulacje dla tego kogoś
Dla osoby, która jest lub była dotknięta problemem alkoholizmu, miała z tym styczność każde takie pytanie przywołuje wspomnienia. Przywołuje momenty, o ktorych chciało by sie zapomnieć a jednak one ciągle wracają przez takich bezmózgów.
Ale osoba, która wychowała się w pełnej, szczęśliwej, kochającej rodzinie, osoba która miała zapewnione wszystko nie zrozumie takiej osoby, która nie miała tyle szczęścia i każdego dnia bała sie o swoje życie i zdrowie, które wciąż były zagrożone.

Odpowiedział(a): xyz, 10 listopada 2010, 17:29
0
xyz
nie przesadzajmy już może... przecież to pytanie, może chodziło o wsparcie, rady jak poradzić sobie z takim problemem jasne, że nie każdy byłby w stanie się tutaj otworzyć, ale choć troche może udałoby się pomóc.

I niekoniecznie każdy wychowany w normalnej rodzinie nie zrozumiałby problemu, a co to jakaś totalna znieczulica panuje Problem jest naświetlony, i dobrze właśnie. Bo jeśli chodzi o prostytucje, gwałt, seks itp, to bardzo chętnie się odpowiada jakoś... i nikogo to nie brzydzi, ani nikt też nie odczuwa wstydu...

Odpowiedział(a): Karmelek, 10 listopada 2010, 19:13
0
Karmelek
xyz NIKT kogo nie dotknął problem alkoholizmu nie zrozumie osoby, którą to dotykało lub dotyka to nadal! Tak samo jak ktoś kto nie był ofiarą gwałtu nie zrozumie zgwałconej dziewczyny, tak samo jak osoba która nie próbowała się nigdy zabić nie zrozumie samobójcy, tak samo jak ktoś kto nie jest homoseksualistą nigdy na 100% nie zrozumie osoby innej orientacji, tak jak katolik nie zrozumie ateisty(i na odwrót), mogę namnażać tak wiele przykładów.
Jeżeli ktoś nie miał styczności z tym, że na pozór najbliższa osoba jest alkoholikiem, jeżeli ktoś nie doświadczy na własnej skórze tego co alkohol robi z drugą osobą i do jakich czynów ona zdolna jest sie zrozumieć to sory, ale nie ma w tym temacie nic do powiedzenia

Odpowiedział(a): Karmelek, 10 listopada 2010, 19:23
0
Karmelek
*się posunąć (zamiast ''zrozumieć'') miało być

Odpowiedział(a): czarnaowca, 10 listopada 2010, 19:26
0
czarnaowca
Zgodziłabym się tu z Karmelkiem. Jako osoba, która nie miała w bliższej rodzinie przypadku alkoholizmu, nie czuję się upoważniona do wygłaszania opinii na ten temat. Wiem natomiast jedno: takie rzeczy w rzeczywistości wyglądają inaczej, niż to sobie wyobrażamy, jak jest to przedstawiane w filmach czy książkach. Nie czując tego na własnej skórze, nie jesteśmy w stanie zrozumieć tego w 100%

Odpowiedział(a): Puszek1245, 11 listopada 2010, 02:17
0
Puszek1245
Hm.. Czy to może zaboleć ?

Może i w sumie zabolało, ale taka jest chyba rola tych bolesnych wspomnień.

Tak, w mojej rodzinie był i jest problem z alkoholem. Przez to, że ojciec pije zaliczyłem wiele nieprzespanych nocy, płakałem[do czasu] godzinami, miałem myśli samobójcze, jestem znerwicowany i czasem nie umiem zapanować nad emocjami, czuję się niechciany, niekochany przez ojca, przez to mieszkam teraz z babcią, mamą i bratem, przez to nie raz nie było na chleb i rachunki, bo ojciec wolał przepić, przez to nie raz musiałem się za niego wstydzić i przez te wspomnienia mam nie raz dołek.

Odpowiedział(a): xyz, 11 listopada 2010, 15:39
2
xyz
no jasne, że w 100% nie zrozumie, ale w jakimś stopniu na pewno, i nie należy od razu przekreślać i podsuwać egoizmu, znieczulicy. Problem jest nagłośniony i nawet z obserwacji jesteśmy w stanie sobie wyobrazić jak wygląda życie w takim piekle...
I tak pozostanę przy tym, że można zrozumieć osobę, którą dotknął ten problem. I jak w każdym temacie wszyscy mają prawo do głosu, nawet Ci, którzy tego nie doświadczyli. Bo doświadczyć nie oznacza tylko poczuć "na własnej skórze"....

Odpowiedział(a): Karmelek, 11 listopada 2010, 16:50
0
Karmelek
Tak, właśnie widać po odpowiedziach jak ktoś kto tego nie doświadczył potrafi zrozumieć
Z obserwacji? Powiem Ci że to co widać w telewizji, czy gdziekolwiek w porównaniu z tym jak wygląda 'rodzina' w której jest alkoholik to zupełnie dwa różne światy. Nie doświadczając tego , czyli nie żyjąc w takiej 'rodzinie' nie jesteś w stanie postawić się w miejscu osoby która to przeżyła i odczuła. Ciekawa jestem czy jesteś w stanie wczuć się w 5 letnie dziecko, katowane przez nachlanego ojca a potem moczone w sedesie. Ciekawa też jestem czy potrafisz postawić się w miejscu osoby, która noce spędzała w krzakach, lub piwnicy bo wyrzucono ją z domu prawie bez ubrania. Potrafisz?! Nie chcę być wredna, ale nie masz racji. Żeby wiedzieć o czym mowa trzeba to odczuć na własnej skórze.

Odpowiedział(a): xyz, 11 listopada 2010, 17:00
2
xyz
nie nie nie i koniec, nie zgodzę się po prostu. Może nie byłam bita, poniżana wyśmiewana przez kogoś kto nadużywał alkoholu, ale wiem co to takiego nie będę opowiadała roku ze swojego życia, jak musiałam walczyć z alkoholem o kogoś... to, ze nikt mnie nie uderzył pod wpływem, nie oznacza, że nie wiem jak to jest.

Odpowiedział(a): listless, 11 listopada 2010, 22:40
4
listless
a ja uważam, że to wcale nie jest złe pytanie. myśląc w ten sposób w ogóle nie miałoby sensu zadawanie jakichkolwiek pytań bo wszystkie mogą wzbudzać u kogoś złe wspomnienia. pytanie o miłość "porzuconym", o patologie tym którzy ich doświadczyli, a nawet o jakieś głupoty bo mogą o czymś przypominać.
no ale rozumiem, że wy jako obrońcy porządku na pytajni zdecydowanie wolicie pytania zakochanych dziesięciolatek albo `mam 12 lat i chce przeżyć z moim chłopakiem swój pierwszy raz. nie no fajnie. każdy może lubić co mu się podoba, ale hipokryzja to nic dobrego

zresztą hm.. złe wspomnienia okej. ale jakoś nie sprawia wam aż tak wielkiego problemu pisanie o tym . więc nie rozumiem o co awantura. gdyby sprawiało to raczej ograniczylibyście się do stwierdzenia, że pytanie jest bezsensu. no chyba, że to jakaś forma, manifestacji i kolejna kłótnia `kto ma gorzej.
ew. moglibyście je zignorować, no ale na to raczej tutaj nie ma szans.
a i generalnie w każdej kłótni pojawia się moment, że człowiek który nie ma racji zdaje sobie sprawę, iż jego argumenty są bezsensowne. ale na to chyba nie ma co liczyć, bo z tego co widzę to nie chodzi tu o dyskusje tylko o postawienie na swoim.

owszem. mieszkam z kimś takim.

Odpowiedział(a): niuniaSko, 13 listopada 2010, 11:26
0
niuniaSko
ale dlaczego ma to od razu zabolec? rozumiem ze osoby ktore maja w rodzinie problemy z alkoholem przechodzac obok monopolowego dostaja ataku histerii? bez przesadyzmu. i co sie z tym wiaze nie pily nigdy alkoholu. sami bez sensu sie nakrecacie.

Odpowiedział(a): Karmelek, 14 listopada 2010, 14:32
0
Karmelek
Są takie osoby, które mimo traumy jaką przeżyły potrafią o tym normalnie pisać, są i takie które na dźwięk otwierającej się puszki dostają ataku histerii, a przechodząc pod wspomnianym przez Niunię monopolowym wracają wszystkie wspomnienia. Są takie osoby, które sobie z tym radzą i takie, którym się to nie udaje. W przypadku tej drugiej grupy, każde wspomnienie o alkoholu strasznie boli i przywołuje sytuacje z przeszłości o których na prawdę chciałoby się zapomnieć. Można mieć styczność z niegroźnym alkoholikiem, i wtedy na pewno nie dochodzi do skrajności. Ale jeżeli przez wiele lat jest się katowanym przez alkoholika, wyrzucanym z domu, poniżanym, jeżeli ktoś całe życie boi się o swoje życie przez taką osobę to na prawdę takie rzeczy zajebiście bolą.
Wielu z Was brakuje empatii.

Odpowiedział(a): niuniaSko, 17 listopada 2010, 21:16
0
niuniaSko
ale ja nie twierdze ze osoby z trauma wyolbrzymiaja problem. uwazam ze pytanie nie malo na celu kogos urazic. dlaczego nie burzyliscie sie kiedy byly pytania o narkotyki? ach rozumiem, ze osoba zarzywajaca mniej krzywdzi(albo w ogole biorac pod uwage brak oburzonych komentarzy z waszej strony) od osoby uzaleznionej od alkoholu. karmelku jesli masz na mysli osoby zyjace w panice gdzie nawet puszka po coli kojarzy sie z alkoholem(okresle skojarzeniezwiek otwierana puszki) powinny one byc pod stala obserwacja lekarza.

Odpowiedział(a): niuniaSko, 17 listopada 2010, 21:19
0
niuniaSko
ajc buzka mi sie wkradla..
powinno byc "okresle skojarzenie: dzwiek...) nie zrobilam spacji...

Odpowiedział(a): Karmelek, 17 listopada 2010, 22:09
0
Karmelek
Powiem Ci przykład z własnego życia: za każdym razem gdy stoję lub idę gdzieś i osoba będąca/idąca za mną otwiera puszę(nie ważne z czym)ja wewnętrznie zaczynam się trząść, tracę resztki poczucia bezpieczeństwa, bywały sytuacje że na środku ulicy wpadałam w histerię, a ludzie patrzyli się jak na psychiczną.
Pytanie nie miało na celu nikogo urazić? Nie wątpię, wiem, że nie. Ale to nie zmienia faktu, że nie jedną osobę zabolało...

Odpowiedział(a): niuniaSko, 17 listopada 2010, 22:17
0
niuniaSko
skoro tak reagujesz to zakonczmy ten temat. i jak juz wczesniej wspomnialam takie rzeczy powinno sie leczyc. nie odbieraj tego jako zlosliwosc. sama po sobie chyba widzisz ze zycie z trauma jest uciazliwe wiec wydaje mi sie ze lepiej dla ciebie i twoich bliskich byloby to troche wyciszyc.

Odpowiedział(a): roy3000, 17 listopada 2010, 22:18
0
roy3000
ludzie nie popadajmy ze skrajności w skrajność, portal nie nakazuje udzielania się w każdym pytaniu. Powiedział bym coś jeszcze ale się powstrzymam.

Odpowiedział(a): niuniaSko, 17 listopada 2010, 22:33
0
niuniaSko
oho...nadeszla ta obiecana chwila. przyjme wszystko ze stoickim spokojem.

Odpowiedział(a): roy3000, 17 listopada 2010, 23:11
2
roy3000
Niuńka falstart, to jeszcze nie ten moment. Chodzi o to niech Karmelek napisze jakie ma jeszcze fobie, co ją doprowadza do histerii; zrobimy listę i zakażemy zadawania pytań albo napisz kiedy cię nie będzie na pytajni to ktoś zada pytanie i odpowiadać będzie można tylko 24h, tak aby się nie narazić. Sorry wiemy że masz pod górkę w życiu ale nikt nikogo do niczego nie zmusza.

Odpowiedział(a): niuniaSko, 17 listopada 2010, 23:20
0
niuniaSko
nie niunka tylko niuniasko. a szkoda bo juz sie rozebralam zeby przyjac to wyzwanie na gola klate

Odpowiedział(a): Karmelek, 17 listopada 2010, 23:30
-1
Karmelek
Roy, ale tu nie chodzi tylko o mnie. Takich osób na prawdę jest więcej, więc nie wiem dlaczego tylko do mnie kierujesz swój komentarz. Po tym pytaniu napisało do mnie kilka osób(nie będę rzucać nickami) z pytajni, którzy poczuli się dotknięci, długo z nimi rozmawiałam. Od nikogo nie wymagam, by dopasowywał swoje wypowiedzi czy pytania do mnie, ale chyba gdy coś mnie zaboli to mam prawo o tym otwarcie napisać? Czy nie?

Odpowiedział(a): niuniaSko, 18 listopada 2010, 00:08
1
niuniaSko
mam do ciebie jedno konkretne pytanie:wiec dlaczego nie zlekcewazyliscie pytania skoro w tytule bylo wiadomo o co chodzi?! i dalej drazysz a podobno bola cie wspomnienia..nadal nic z tego nie rozumiem. mnie boli glupota tych ktorzy pisza tu o kupach itp dlatego nie czytam i nie odpowiadam na takie zaczepki. LEKCEWAZE JE! prosto i bez bolu.

Odpowiedział(a): roy3000, 18 listopada 2010, 05:13
1
roy3000
tak, masz prawo otwarcie odpowiadać, ale przy tym otwarcie krytykujesz takie pytanie, ok można raz a ty wałkujesz to i wałkujesz aż ktoś w końcu przyzna ci racje.

Odpowiedział(a): Karmelek, 18 listopada 2010, 19:37
-1
Karmelek
Racja jest jak du.pa, każdy ma swoją I wcale nie czekam aż ktoś mi ją przyzna. Jak już pisałam wcześniej:empatii brak.
Zakończmy ten temat.

Odpowiedział(a): niuniaSko, 18 listopada 2010, 23:34
3
niuniaSko
brak empatii?! co ty w ogole piszesz? to ze ja nie ubolewam ostentacyjnie nie oznacza ze mam w nosie uczucia innych. robisz z igly widly. czytasz gazety, ogladasz tv, korzystasz z netu...rozumiem ze nigdy nie natknelas sie chocby na zadna reklame :| mam wrazenie ze ta cala "burza" jest tylko po to zeby zwrocic na siebie uwage. chocby nie wiem jakie czlowiek mial zycie, jakie problemy ty i tak masz najgorzej.
ps. nie zglosilas pytania do moderacji? przeciez jak ktos inny to przeczyta bedzie mu bardzo przykro. licze na twoja empatie

Odpowiedział(a): roy3000, 18 listopada 2010, 23:36
0
roy3000
"a szkoda bo juz sie rozebralam zeby przyjac to wyzwanie na gola klate" pokaż cycki

Odpowiedział(a): niuniaSko, 18 listopada 2010, 23:41
0

Odpowiedział(a): Puszek1245, 04 grudnia 2010, 03:16
0
Puszek1245
NiuniaSko - rozwalilas mnie tym linkiem xD

Odpowiedział(a): malenka1980, 09 listopada 2010, 19:32 [#odpowiedz]
3
malenka1980
''takich pytań się nie zadaje..'' ale w kategorii ''erotyka i seks'' obrzydliwe pytania można zadawać jak kto z kim to robi,czy analnie czy oralnie itd. widzę ,że tu co po niektórzy maja tendencję do przesadzania.Myślałam że można na ''Pytajni'' zadać każde pytanie...sorki jeśli kogoś uraziłam.

Odpowiedział(a): alfik, 10 listopada 2010, 16:23
0
alfik
Niestety deb*ilne i obrzydliwe pytania z kategorii sex i erotyka najczęściej zadają jakieś głupie dzieci które chcą się pośmiać i robią sobie Tutaj jaja z Nas .

Odpowiedział(a): listless, 11 listopada 2010, 22:45
1
listless
tak one robią sobie z was jaja, a wy przy tym robicie z siebie de.bili.
ten proces ma w sobie coś z symbiozy. o tak . haha.

Odpowiedział(a): gentelmanpaul, 09 listopada 2010, 19:53 [#odpowiedz]
0
gentelmanpaul
u mnie akurat nikt nie pije. brat ze wzgledu na zawod ja na choroby a ojciec bo nie lubi. a jezeli sie kiedys troszke pilo tobyly to raczej nic nie znaczace ilosci. np. jeden spory kieliszek winka w miesiacu, jakis drink czy 2 od wielkiego dzwonu. no ogolnie to nie znamy tego problemu w rodzinie. na wigilie tradycyjnie moja bratowa i zona wypija po kieliszku czerwonego winka a my my faceci sok z czerwonych winogron z kieliszka nie z kartonika oczywiscie.

Odpowiedział(a): basia18, 09 listopada 2010, 21:43 [#odpowiedz]
0
basia18
Mój tata a ja nie mogę tego znieść

Odpowiedział(a): Karmelek, 09 listopada 2010, 21:53 [#odpowiedz]
0
Karmelek
Tak
Jeżeli chcesz pytać o narkomanów w rodzinie, to też
Wiele razy przez tą osobę musiałam nocować w piwnicy/na ulicy...raz mnie prawie podpalił

Odpowiedział(a): rossa, 09 listopada 2010, 23:22 [#odpowiedz]
0
rossa
karmelku, możesz przyjechać do mnie do lublina...

Odpowiedział(a): roy3000, 10 listopada 2010, 00:07 [#odpowiedz]
0
roy3000
u mnie w rodzinie nikt za kołnierz nie wylewa ale alkoholikami nie są, mam swoją definicje alkoholizmu i się jej trzymam. To że człowiek po pracy wypije te 2-3 browary a w week zaliczy zgona to nie znaczy że jest alkoholikiem, ja tak robię i nie widzę w tym nic złego

Odpowiedział(a): smile4vere, 10 listopada 2010, 16:09 [#odpowiedz]
0
smile4vere
U mnie chyba nikt nie miał takiego problemu, chyba że jacyś wujkowie, których widzę parę razy w roku

Dodaj odpowiedź

Zaloguj się, aby móc odpowiedzieć na pytanie i cieszyć się pełną funkcjonalnością serwisu. Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się.

wyszukiwarka   
podobne pytania   
20
9
6
16

popularne słowa kluczowe   
kategorie   
Biznes (348)Dom (533)
Edukacja i szkoła (737)Erotyka i seks (289)
Film (3586)Gry (424)
Hobby (327)Inne (4024)
Komputery i Internet (917)Kulinaria (202)
Kultura (181)Ludzie (1609)
Miłość i relacje (1252)Moda (274)
Motoryzacja (184)Muzyka i taniec (821)
Podróże (221)Polityka (101)
Praca (277)Prezenty (151)
Rozrywka (441)Sport (255)
Sztuka (61)Taniec (28)
Uroda i styl (613)Zdrowie (647)
Zwierzęta (229)
Pytania: 14799, Odpowiedzi: 312003