Witaj nieznajomy!

Zaloguj się lub załóż darmowe konto

25
Adamigo012a
Mieliście wypadek ?
Pytanie zadał(a) Adamigo012a, 29 listopada 2010, 23:40
motorowy, moze jakijs powazny rowerem albo spadliscie z jakiejs duzej wysokosci ? ;d bądz zdarzyly wam sie silne oparzenia okaleczenia ?;p lub podobne ? bylo o samochodowym wiec go tutaj nie umieszczajcie ;p
tagi: wypadek

[Zgłoś do moderacji] [Dodaj do obserwowanych]

Odpowiedzi (25)

Odpowiedział(a): JjJuUuLlLaAa, 30 listopada 2010, 08:23 [#odpowiedz]
0
JjJuUuLlLaAa
Spadłam z huśtawki,to się liczy? Ale tak spadłam (na pupę) że nic ani trochę mnie nie bolało Na rolkach,złamałam rękę Mam taką jedną znajomą co przy niej złamałam rękę (już wspominałam o tym),miałam zadrapanie pod okiem ale mocne i coś jeszcze ale nie pamiętam

Odpowiedział(a): Karmelek, 30 listopada 2010, 11:06 [#odpowiedz]
0
Karmelek
Miałam autokarowy...w którym zginęło 12 moich przyjaciół.. już go kiedyś opisywałam w innym pytaniu.
Motorowy-nie, nie jeżdżę na motorze.
Rowerem-i to nie jeden... kiedyś zahamowałam na przednie koło i przeleciałam przez kierownice na twarz.
Upadek z dużej wysokości?-spadłam w schronisku z dachu wybiegu dla kotów... po tym nie mogłam mówić przez jakiś czas.. najgorsze było to, że mogłam mówić w myślach, wiedziałam co chcę powiedzieć>ale jak zaczynałam otwierać usta to wychodziło ''bagbuhdb''(czytajcie jak chcecie).
Oparzenia-miałam silne poparzenie 3 lata temu..miałam poparzony cały przód: od szyi, dekolt, brzuch, nogi.. i wtedy kilka tygodni leżałam w szpitalu. A w te wakacje miałam poparzenie drugiego stopnia i też leżałam w szpitalu.
Okaleczenia? po wypadku o którym wspomniałam na początku miałam cale ciało pocięte od szyb i byłam cała poobijana, ale to chyba nic dziwnego.
Inne?
Topiłam się w oczku wodnym.
W pociągu z miejscami sypialnymi łóżko było źle przypięte i się ''złożyło'' i spadłam na dół.
W szpitalu wieszak do kroplówki był źle przykręcony, odkręcił się i spadł na dół-wyrwało mi wenflon.
W schronisku skoczyło na mnie 8 psów które przywieziono do nas bo były agresywne i same sobie otworzyły drzwi samochodu.
Też w schronisku-poślizgnęłam się na mokrych kaflach i standard przy upadku na plecy>nie mogłam złapać oddechu. Ale to już nie groźne.
O wszystkim tym co tu napisałam pisałam już kilka razy w podobnych pytaniach, więc powtórzyłaś, no ale może komuś od czasów tamtych pytań przytrafiło się coś nowego

Odpowiedział(a): gentelmanpaul, 30 listopada 2010, 11:55
0
gentelmanpaul
a co z tym gosciem na cmetarzu co sie na niego rzucilas az mu sie jajka w plecaku potlukly?
jestes nie do przebicia ! oferma lub pechowiec nr.1 az glupio sie smiac.

Odpowiedział(a): gentelmanpaul, 30 listopada 2010, 14:14
0
gentelmanpaul
oczywiscie w pozytywnym znaczeniu, bo mam tez kolezanke troche starsza od ciebie i jej sie tez zawsze cos przytrafi...

Odpowiedział(a): lolcia, 30 listopada 2010, 19:23
0
lolcia
Aż nie mogę uwierzyć . Jesteś niesamowita

Odpowiedział(a): Bombolada, 30 listopada 2010, 15:05 [#odpowiedz]
0
Bombolada
2x Spadłam z dachu aczkolwiek nic mi się nie stało raz mnie kolega złapał, drugim razem na trawę...
Z roweru parę razy mi się pospadało.. norma pozdzierane łokcie i kolana...
I to na razie wszystko.

Odpowiedział(a): killme, 30 listopada 2010, 15:47 [#odpowiedz]
3
killme
nie miałem i nie będę miał

Odpowiedział(a): alfik, 30 listopada 2010, 15:47 [#odpowiedz]
0
alfik
Pełno tego było , w podstawówce non stop na rowerze i gdziekolwiek , jakieś skocznie rowerowe robiliśmy więc.... Najbardziej pamiętam jak na BMX-ie kolegi skoczyłem i wylądowałem na kole obróconym o 90 stopni We 3 skakaliśmy na trampolinie tych dwóch skoczyło w tym samym momencie więc mnie to wywaliło poza trampolinę
Niedawno na basenie w najgłębszym miejscu było 180cm zaje*ałem mordą o dno
Na snowboardzie dośc szybko jechałem i pech chciał że odwróciłem deskę kantem w dół i wyw$%^&*em na plery
I jeszcze więcej.


Odpowiedział(a): kosmita123, 30 listopada 2010, 16:28 [#odpowiedz]
0
kosmita123
Nie były to typowe wypadki ale:
- spadłem z drabinek i rozciąłem sobie brodę
- spadłem z innych drabinek ale nic się nie stało
- zjeżdżałem na jabłuszku w zimę i sobie przeciąłem udo o wystający pręt
-

Odpowiedział(a): Adamigo012a, 30 listopada 2010, 16:32 [#odpowiedz]
0
Adamigo012a
Nie wiem czy bylo widzialem tylko o wypadkach samochodowych... - bo sprawdzalem. Ja osobiscie wypadek na motorowerze, przelecialem przez maske samochodu w krotkim rekawku - tydzien w szpitalu, kiedys bawilismy sie jako mlodziaki w le parkour i chcialem przeskoczyc z rurki na rurke niestety jedna noga sie zeslizgnalem i dostalem troche w dyndole a reka nie moglem pisac z 2 miesiace... Pozniej na trampolinie robilem salta, a ze do przodu mi wychodzily to sprobowalem do tylu niestety upadlem na kark tak ze sie dusilem z 30s kiedys przelecialem przez przednie kolo roweru, zbilem talerz przewracajac sie i wbil mi sie cienki dlugi kawalem w palec... tata musial mi penceta siegac . Na razie wiecej nie pamietam ... ale cos na pewno jeszcze bylo

Odpowiedział(a): roy3000, 30 listopada 2010, 16:35 [#odpowiedz]
0
roy3000
w sumie z takich "poważniejszych" to samochodowy, ale to taki niby wypadek, bo zasnąłem za kółkiem i uderzyłem w barierki energochłonne, auto obite niemiłosiernie, nikomu nic się nie stało, ba auto dalej jeździło.

Odpowiedział(a): comandante, 30 listopada 2010, 17:29 [#odpowiedz]
0
comandante
hmmmm. rok temu rowerem jak mnie samochód prawie zahaczył ale zjechałem i niestety przeleciałem przez kierownicę i warga rozwalona i do szycia.
a w te wakacje to w sumie z wysokoscią związany booo zjeżdżałem z wieżyczki (tej z avatara) iiiii na dole tak niefortunnie zatrzymałem linę że walnąłem głową w taką krawędź i trochę krwi było i szybko na pogotowie ale całe szczęscie nic poważniejszego nie było

Odpowiedział(a): fable, 30 listopada 2010, 17:41
0
fable
byyyło!

Odpowiedział(a): Ewkula, 30 listopada 2010, 17:33 [#odpowiedz]
0
Ewkula
Ja kiedyś za dzieciaka próbując zerwać z drzewa gruszkę objechałam chyba na gałęzi i wybiłam palec kiedyś też spadłam z trzepaka i mam do dzisiaj uszkodzony kręgosłup C-5 i C-6 kręgi w jedne z wakacji o złamanym palcu dowiedziałam się dopiero, jak się źle zrosnął na komersie po podstawówce skręciłam nogę na śliskiej posadzce i do połowy wakacji miałam gips na nodze, a jeszcze w te same wakacje, tylko pod koniec złamałam rękę na rolkach w te wakacje złamałam dwa razy palec u nogi o łóżko i podczas upadku z wiaduktu (wygłupy ) złamałam dwa palce i skręciłam rękę. Jakiś miesiąc temu idąc z kolegami i przeskakując przez rów za torami źle stanęłam i zwichnęłam nogę to chyba wszystko

Odpowiedział(a): czarnaowca, 30 listopada 2010, 18:10 [#odpowiedz]
0
czarnaowca
Nie, nigdy nie miałam jakiegoś groźnego wypadku. Nieraz się zdarzały dosyć nieciekawe przypadki, ale jakoś ze wszystkiego wychodziłam bez szwanku. Bo ogólnie to ja często mam szczęście w nieszczęściu: często pakuje się w kłopoty, ale szczęście głupiego zwykle mi wystarcza, żeby się wybronić

Odpowiedział(a): Puszek1245, 30 listopada 2010, 19:10 [#odpowiedz]
0
Puszek1245
Miałem motorowy, było zabawnie, wywaliłem się przy predkosci 55-60km/h, wstałem, otrzepałem się, no i pojechałem dalej.
Rowerowe... Pełno takich. Nie raz po prostu spadłem z rowera. Kiedyś jeździłem na lodzie, wywróciłem się i walnąłem głową[tyłem] w lód. Innego razu zaczepiłem pedałem o taki duży, wystający korzeń, rower został, ja poleciałem na szyszki, korę i kamienie, pełno tego...
Hm, jeśli chodzi o spadanie, to często z drzew.
Oparzenia: tak, na klatce piersiowej.
A okaleczenia.. ? Tego to naprawdę sporo.. Często coś sobie robiłem, bo przeważnie chodziłem po niebezpiecznych miejscach jak na dzieciaka i zdarzało się, że się nieźle pokaleczyłem. Raz też miałem na tyle otwartą ranę, że widziałem kolano, bez skory itd..

Odpowiedział(a): xyz, 30 listopada 2010, 19:17 [#odpowiedz]
0
xyz
pamiętam jedynie, że jak byłam mała to się strasznie oparzyłam. tyle chyba, z czego się cieszę

Odpowiedział(a): Inna, 30 listopada 2010, 20:57 [#odpowiedz]
0
Inna
poparzyłam rękę miałam wstrząśnienie mózgu miałam wypadek na motorze kolega prowadził ...

Odpowiedział(a): sybelle, 30 listopada 2010, 22:37 [#odpowiedz]
0
sybelle
samochodowy, a oprócz tego dużo, ale małych, nie groźnych, jakoś udało mi się poważnych unikać

Odpowiedział(a): agrafka, 01 grudnia 2010, 11:58 [#odpowiedz]
0
agrafka
Nie miałam

Odpowiedział(a): Czarnaaa, 01 grudnia 2010, 13:01 [#odpowiedz]
0
Czarnaaa
Sporo tego było, za dużo pisania

Odpowiedział(a): smile4vere, 01 grudnia 2010, 17:28 [#odpowiedz]
0
smile4vere
Jedyno co mi przychodzi do głowy to to jak brat mnie popchnął (to było zabawa, nie zrobił tego celowo), i uderzyłam głową o kaloryfer. Chyba miałam szyty łeb, ale to było jak miałam ze 3 lata...No i kiedyś mnie prosto w skroń uderzyła metalowa huśtawka. Zemdlałam, obudzili mnie jacyś ludzie co byli na placu i z tego co pamiętam poszłam zaraz potem do domu . Żadnych powazniejszych wypadków.

Odpowiedział(a): Jurii, 01 grudnia 2010, 21:29 [#odpowiedz]
0
Jurii
Ja nie i mam nadzieję że nie bede miała. A ty ?

Odpowiedział(a): Adamigo012a, 01 grudnia 2010, 22:16 [#odpowiedz]
0
Adamigo012a
ja juz pisalem

Odpowiedział(a): edyta18, 02 grudnia 2010, 13:21 [#odpowiedz]
0
edyta18
Rowerowy miałam. Na podwórku chciałam zrobić malutkie kółeczko jeżdżąc na rowerze. No i spadłam, jakoś się chyba uderzyłam, miałam wstrząśnienie mózgu, kilka dni w szpitalu.
Raz spadłam z huśtawki. Nic mi się nie stało, tylko że w wielką kałużę z błocka wpadłam xD
I chyba tyle xD

Odpowiedział(a): SweetDrama, 02 grudnia 2010, 17:49 [#odpowiedz]
0
SweetDrama
ja kiedys mialam ale jak bylam mala i w sumie nic powaznego sie nie stalo

Odpowiedział(a): Adamigo012a, 02 grudnia 2010, 23:58 [#odpowiedz]
0
Adamigo012a
ahhh to bylo nie zbedne w tym temacie

Odpowiedział(a): error, 03 grudnia 2010, 08:41 [#odpowiedz]
0
error
Hah, żeby to jeden ?
Zleciałem z galopującego konia, razem z nim.
Tzn. zasuwał na lonży po okręgu i w pewnym momencie przestał trochę domagać i się poślizgnął, zleciałem razem z nim i przygniótł mi nogę, tak "tylko" trochę bolało
Ale potem wsiadłem z powrotem i było spoko.

Bujałem się na linie zawieszonej na drzewie nad takim małym wąwozem, i kijek za który trzymałem postanowił się rozmnożyć w bardzo złym momencie (najwyższy punkt "wylotu" i spadłem z ok. 4-5m w dóóół co było dość straszne bo nie mogłem normalnie oddychać, nikomu tego nie życzę.
Przez 3 dni nie mogłem się zgiąć a problemy z kręgosłupem mam do dzisiaj.

Parkour - efekt 4 lat trenowania.
naderwane mięśnie przedramion (to się jakoś nazywa )
Stłuczenie pięty i pękniecie tej dziwnej kości przy pięcie, po skoku z ok 4m z dachu na dach - źle wylądowałem, nawet nie wiedziałem, że znam tyle przekleństw i umiem tak głośno krzyczeć problem się zrodził jak zejść po drabinie 7m na ziemie

No i oczywiście rower...
2 razy zaliczone spotkanie z drzewem, za 1 razem wybity bark, palec i ciemność przed oczami, za drugim razem rozbrojone nadgarstki (byłem cwany i wyciągnąłem ręce przed siebie )
musiałem mamę prosić żeby mnie karmiła i piłem przez słomkę bo nie byłem w stanie nic trzymać w łapkach przez ok 4 dni, na prześwietleniu jakieś 3mce temu wyszło, że mam źle zrośnięte coś tam w nadgarstku nie wiem jak się to nazywa...

No i pełno drobnych, przeleciałem przez kierownice na klifie w Orłowie i stoczyłem się na sam dół, za wolno podjechałem pod schody i poleciałem do tyłu z rowerem waląc banią o beton, to był 1 raz kiedy straciłem przytomność no i 1 wstrząśnienie mózgu itp. itd.
Sporo tego jeszcze było ale to już nie takie ciekawe

Dodaj odpowiedź

Zaloguj się, aby móc odpowiedzieć na pytanie i cieszyć się pełną funkcjonalnością serwisu. Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się.

wyszukiwarka   
podobne pytania   
1
6
8
19
12
3
39
23
3
1
0
0
0
0
0

popularne słowa kluczowe   
kategorie   
Biznes (295)Dom (447)
Edukacja i szkoła (724)Erotyka i seks (287)
Film (3582)Gry (420)
Hobby (307)Inne (3892)
Komputery i Internet (908)Kulinaria (195)
Kultura (175)Ludzie (1599)
Miłość i relacje (1246)Moda (256)
Motoryzacja (165)Muzyka i taniec (820)
Podróże (209)Polityka (100)
Praca (244)Prezenty (137)
Rozrywka (438)Sport (244)
Sztuka (61)Taniec (27)
Uroda i styl (601)Zdrowie (630)
Zwierzęta (229)
Pytania: 14305, Odpowiedzi: 309899