Witaj nieznajomy!

Zaloguj się lub załóż darmowe konto

49
fable
Ratunku, to moja pierwsza taka miłość. Czy on coś do mnie czuje?
Pytanie zadał(a) fable, 07 września 2009, 20:11
To jest dość skomplikowane.. Poznałam Go we wrześniu tamtego roku. Jako, że było to rozpoczęcie roku szkolnego, nie zdążyłam zapamiętać zbyt dużo osób. Ale On utkwił mi w pamięci, zwróciłam na Niego uwagę już pierwszego dnia. Sportowiec. U większości dziewczyn jest "w czołówce", ponieważ przyjaźnię się z trzema [ w tym jedna jest moją siostrą ]. O tym, że Go kocham nie wie nikt, oprócz mojej internetowej przyjaciółki, którą poznałam na obozie. Ale ona ma do niego jakieś uprzedzenie przez tę jego "idealność" jak ona to mówi. Więc ona nie może mi pomóc, przez co zwracam się do Was. Wiem, że on mnie bardzo lubi. To napewno. Zdaża się, że patrzy na mnie i ja w tym czasie patrzę na Niego kątem oka. Ogólnie jest bardzo.. em.. ma poczucie humoru i, że się tak wyrażę, podrywa też inne dziewczyny, bo On już ma taki styl. Byliśmy na wycieczce. Siedziałam z Nim i z siostrą na dwuosobowym siedzeniu bo Oni robili sobie zdjęcia z osobami, które siedziały obok, a ja siedziałam przy oknie i myślałam. To było pod koniec tamtego roku szkolnego. Stykaliśmy się całymi ciałami, jego kolano o moje udo, jego łokieć o moje ramie. On odwracał się do mnie i po prostu na mnie patrzył, widziałam Jego odbicie w oknie. Ale to trwało sekundy, potem pytał się z tym swoim ślicznym usmiechem.. "Agatka, coś Cię boli?","Agatka, co robisz?", "O kim myślisz, Agatka?" .. to było takie.. słodkie. że ja po prostu nie wiedziałam co odpowiadać. jak wychodziłam z autobusu to otarłam się o Niego, bo było mało miejsca i uśmiechnęłam się smutno. Stwierdziłam, że muszę się odkochać, bo to nie ma sensu. Taak. raz zdarzyło mi się ukrywać swoją pierwszą miłość przez 5 lat. a potem to jakoś wygasło. teraz, w ciągu wakacji, byłam już na 100% pewna, że już Go nie kocham. Zupełnie wyrzuciłam Go ze swoich myśli, zajęłam się rodziną, wyjazdami, wakacje szybko zleciały. Teraz, gdy powróciłam do szkoły, wszystko wróciło. Gdy na Niego patrzę to aż mnie coś skręca. Mam okropną chęć przytulenia Go, jak widzę jak siedzi zamyślony nad książką to aż się rozczulam. A najgorsze [w głębi serca najlepsze] jest to, że zazwyczaj siedze tak blisko Niego, że gdybym chciała mogłabym Go dotknąć. Ja już chyba nie umiem się powstrzymywać, nie wiem, kiedy coś we mnie pęknie i dosłownie rzucę się na Niego. Dzisiaj na przykład siedziałam zamyślona na angielskim i wyobrażałam sobie jak się przytulamy a tu nagle głos nauczycielki sciągnął mnie na ziemie i musiałam odpowiedzieć na jakieś durne pytanie [dobrze, że mam 5tkę z angielskiego]. Teraz, siedzę na gadu gadu i tylko czekam aż On wejdzie. Znów będzie : heej ; *, czeeeścć ;* a na pożegnanie : paaaaa :) :* .. a jutro na polskim znów będę siedziała obok niego [złączone ławki] i znów przy wychodzeniu i wchodzeniu otrze się o mnie i wtedy będę szczęśliwa. Ja już nie wiem co mam robić.. pomocy. Nie moge tak po prostu wyrzucić go z głowy, próbowałam. Ale jestem za bardzo nieśmiała i boję się, że mnie wyśmieje, żeby powiedzieć Mu co czuję. Ratunku.

[Zgłoś do moderacji] [Dodaj do obserwowanych]

Odpowiedzi (49)

Odpowiedział(a): Czarnaaa, 07 września 2009, 21:14 [#odpowiedz]
0
Czarnaaa
Że też chciało mi się to czytać Chwała Ci za pisownię i składnię A więc na pewno nie mów mu co czujesz To Cię stawia na przegranej pozycji od razu... Dawaj mu po prostu delikatnie do zrozumienia, że nie jest Ci obojętny. Już gdzieś to pisałam

Odpowiedział(a): Czarnaaa, 07 września 2009, 21:18 [#odpowiedz]
0
Czarnaaa
Aaaaa jeśli chodzi o to, czy on coś do Ciebie czuje, to szczerze - raczej nie, aleee musisz się starać

Odpowiedział(a): gentelmanpaul, 07 września 2009, 21:40 [#odpowiedz]
2
gentelmanpaul
a skad my to mamy wiedziec? daj mi jego numer telefonu go zadzwonie i zapytam.

Odpowiedział(a): maria666avaria, 07 września 2009, 23:07 [#odpowiedz]
2
maria666avaria
Hmmm...masz 88 lat - chcesz mu podarowac swoj spadek czy jak?

Odpowiedział(a): proszek, 07 września 2009, 23:22 [#odpowiedz]
-1
proszek
dłuuugie nie chce się czytać

Odpowiedział(a): maria666avaria, 07 września 2009, 23:30
2
maria666avaria
...bo nie umiesz

Odpowiedział(a): ogniczulka, 08 września 2009, 06:41 [#odpowiedz]
0
ogniczulka
Jesli to jest sportowiec, to już jest u mnie skreślony.. U mnie w szkole jest specjalna klasa, która tworzy klub. A ci chłopcy wyglądają jak pedały, do tego chodzą na solarke i się malują i każda laska leci tylko na ich wygląd, oni są tacy puści.. Ten twój może taki nie jest, ale do sportowców mam uprzedzenia..

Odpowiedział(a): sleepycrane, 08 września 2009, 08:41 [#odpowiedz]
0
sleepycrane
Ja tam nie jestem za "pedałami' ani przeciw a ty masz jakieś problemy. Niech sobie wyglądają jak chcą i nawet śpią w solarium. Nie każdy musi być mądry. A jak wolisz jakiegoś bladego tłuściocha, który całymi dniami siedzi przy komputerze to twoja sprawa. A może ci sportowcy nie zwracają uwagi na ciebie, a bardzo tego pragniesz i stąd ten ból.

Odpowiedział(a): ogniczulka, 08 września 2009, 16:55
0
ogniczulka
heh.. Nie mam żadnych problemów.. Przeciez nie mam nic przeciwko temu, że wyglądają tak, a nie inaczej.. Mi się po prostu oni nie podobają. Gdyby taki sportowieć zwrócił na mnie uwagę, to bym go olała, bo to nie mój typ.. Ja mam takie zdanie na ten temat, ty inne, każdy ma prawo spostrzegać coś inaczej, więc się mnie nie czepiaj..

Odpowiedział(a): maria666avaria, 08 września 2009, 09:29 [#odpowiedz]
0
maria666avaria
Sleepycrane,domyslam sie,ze Twoja wypowiedz dotyczy Ograniczulki...?
Sorki,ale mnie denerwuje to,jak ktos sie czepia drugiej osoby tylko dlatego,ze ma inne zdanie...inny gust... To,ze ma uprzedzenia do sportowcow,nie oznacza wcale,ze nie zwracaja na nia uwagi i dlatego ich nie lubi

Nie podobaja jej sie i tyle,a Tobie nic do tego...

Nie mozna oczywiscie uogolniac tego,ze kazdy sportowiec,to homo...albo jakis metroseksualny facet - bo tak nie jest... I nie mozna takze wjezdzac na druga osobe,tylko dlatego,ze ma takie zdanie,jakie ma Wiecej tolerancji

Odpowiedział(a): Czarnaaa, 08 września 2009, 16:09
0
Czarnaaa
W 100000000% popieram Marię
Sleep...... masz coś z głową, naprawdę

Odpowiedział(a): listless, 08 września 2009, 15:32 [#odpowiedz]
0
listless
to chyba pierwszy post o takiej tematyce napisany poprawie ! - przeczytałam cały
hm.. sytuacja wygląda na trudna. myślę, że skoro boisz się odrzucenia to może należało by wysyłać mu jakieś delikatne sygnały albo coś w tym stylu. tak żeby dotarło to do niego, i żeby mógł się zastanowić jakie są jego uczucia względem ciebie [?]. nie jestem zbyt dobrym doradcą. ale ja sama właśnie tak bym postąpiła

Odpowiedział(a): fable, 08 września 2009, 16:47 [#odpowiedz]
0
fable
dzięki, dzięki bardzo.
wiecie co.. ? była ostatnio taka sytuacja że On wziął moją pomadkę i pomalował się nią [taka perfidnie perłowa] a ja taka mina a on : tylko nie mów że się brzydzisz i taki wyzywający uśmiech. wtedy zaczęłam się tak śmiać, z resztą On też, i już nie wróciliśmy do tego tematu.
tak, wiem, że to pierwszy post o takiej tematyce, dlatego nie zastanawiałam się nawet czy go dodać.
dzisiaj na przykład siedziałam obok Niego na polskim i rozmawialiśmy. oprócz tego że On się cały czas patrzył mi w oczy i mnie to śmieszyło, ale potem zmieniliśmy temat na śmieszny, więc mogłam się śmiać bez obaw. i mnie naśladował, każdy mój ruch. z resztą jak zazwyczaj, gdy siedzimy obok siebie i to wygląda tak komicznie, że się nie da nie śmiać.
aa co do tematu "Sportowcy" to nie powinniście mówić, że on jest jakimś pedałem od razu. u mnie w klasie chłopcy są bardzo dobrzy z wfu [chociaż to profil matematyczno-informatyczny] i on jest jednym z najlepszych. a to, że jest opalony, nie znaczy od razu że chodzi na solarium, bo szczerze wątpię

Odpowiedział(a): ogniczulka, 08 września 2009, 17:02
0
ogniczulka
Ja nie wkładam wszystkich spotrowców do jednej beczki, powyżej pisałam raczej o tych, którzy są u mnie w budzie, co nie znaczy, że u Ciebie jest inaczej..

Odpowiedział(a): ogniczulka, 08 września 2009, 17:08
0
ogniczulka
heh.. Tam na końcu miało być - co nie znaczy, że u Ciebie jest tak samo jak u mnie..

Odpowiedział(a): niuniaSko, 08 września 2009, 18:51
0
niuniaSko
mnie sie wydaje ze jednak troche na ciebie leci... a co ci doradzic? hmmm.. nie rzucaj sie na niego! flirtuj z nim. faceci to lubia tak samo jak kobiety. a pozniej moze to on cos z tym zrobi powodzenia

Odpowiedział(a): NBSN, 08 września 2009, 16:57 [#odpowiedz]
1
NBSN
Nudne są takie pytania JA GO KOCHAM ON MNIE NIE JAK ZMUSIC ZEBY WZIAŁ ZE MNA SLUB

Odpowiedział(a): listless, 09 września 2009, 15:58
0
listless
z tego co wiem to nie chce go przed ołtarz zaciągnąć. a jeżeli tak bardzo cie nudzą to przecież nikt tu nikogo nie zmusza ani do czytania ani do pisania xD

Odpowiedział(a): Yachi, 08 września 2009, 17:25 [#odpowiedz]
1
Yachi
Nareszcie ktoś, kto ma choć trochę pojęcia o ortografii Ja na Twoim miejscu... Zaplanowałabym kilka wypadów, jakichś spotkań itp Rozkręć to Teraz wszystko zalezy od Ciebie

Odpowiedział(a): fable, 08 września 2009, 17:29 [#odpowiedz]
0
fable
wszystko zależy ode mnie? może i tak, ale ja po prostu Mu nie powiem, że Go kocham. nie wiem co mam robić.. spotkań? a to, że mieszkam jakieś 22 km od Niego też nie robi różnicy?
aa co do NBSN, to radzę Ci zauważyć, że pytania nie są takie same.. za każdym razem chodzi o inne osoby, ich relacje są zupełnie inne.
sorry Ogniczulka, tak po prostu napisałam
i nie napisałam też, ile mam lat, bo wiem, że wszyscy by to komentowali, a mi nie chodzi o wiek, lecz o sytuację.
dzięki co do ortografii i w ogóle

Odpowiedział(a): ogniczulka, 08 września 2009, 21:09
0
ogniczulka
Spoko, nie masz za co przepraszać..

Odpowiedział(a): muminek1177, 08 września 2009, 17:45 [#odpowiedz]
-1
muminek1177
A więc jasne masz jakieś 13-15 lat i tak naprawde na te sprawy patrzy się także zwracając uwage na wiek a Ty chcesz odpowiedzi jak dla 20letniej dziewczyny i to Cię ucieszyWięc może Agatko napisz swój prawdziwy wiek to coś poradzimy, a jeżeli masz tyle latek co napisałem lub coś blisko to uważaj,namiesza Ci w głowie,zrobi dzieciaka i dopiero będzie jazda Agatko

Odpowiedział(a): fable, 08 września 2009, 19:50 [#odpowiedz]
1
fable
nie, nie powiem Wam ile mam lat i tyle. nie mam 13-15, bez przesady.
nie jestem aż taka głupia, żeby ktoś miał zrobić mi dziecko, sorry.
a po drugie on taki nie jest, znam go już od dawna. bez przesady. On jest normalny.
i odpowiedzi co do 20letniej dziewczyny mnie nie ucieszą, bo to, jak patrzy na 18 czy 20letnią dziewczynę ma takie same znaczenie. jak dla mnie przynajmniej

Odpowiedział(a): muminek1177, 08 września 2009, 20:02 [#odpowiedz]
0
muminek1177
Acha to 18 Ona taka nie jest,On taki nie jest, słyszę to bardzo często a gdy to słyszę ogarnia mnie dziki śmiech
Zaryzykuj a nawet jak Cię wyśmieje to co z tego, poboli pare dni i tyle może będzie na tyle delikatny że odtrąci Cie i pozostanie to pomiędzy wami a może jednak coś z tego będzie.....
A jeśli będzie dziziuś to ja nic o tym nie wiem
Znam wiele dziewczyn które też się zarzekały że nie są takie głupie i dziś są szczęśliwymi mamusiami pomimo młodego wieku

Odpowiedział(a): fable, 08 września 2009, 20:19 [#odpowiedz]
0
fable
nie. nie. nie. nie. nie.
czy ja już mówiłam że jestem chorobliwie nieśmiała?
wobec takich spraw, bo ogólnie to nie.
w życiu mu czegoś takiego nie powiem.
jak parę osób wcześniej sugerowało, że On nic do mnie nie czuje.
spoko, nie znają Go, nie znają mnie.
chciałam po prostu wiedzieć jakie są Wasze pojedyncze opinie.
narazie nie mam zamiaru nic z TYM robić. poczekamy, zobaczymy. poznam Go lepiej, nie będę od razu stawiać wszystkiego na jedną kartę.
z resztą, jak mówią moi znajomi, kto pierwszy powie "kocham" przegrywa.

Odpowiedział(a): muminek1177, 08 września 2009, 20:25 [#odpowiedz]
0
muminek1177
Nie mówię byś pierwsza to powiedziała, ale podpytaj go na gg co o Tobie myśli itp jeśli zauważysz że nic z tego nie będzie napisz że pytania nie było albo by o nim zapomniał,na gg będzie łatwiej jak w cztery oczy

Odpowiedział(a): emm, 08 września 2009, 23:08
0
emm
Nie! Nie rób tego nie pytaj go na bezczela co o Tobie myśli czy mu sie podobasz. To jest najgorsze co można zrobić. Przepraszam Muminku że podważam Twoją radę. Ale spójrz na to z tej strony jak ona o to zapyta on się speszy nie będzie wiedział co odp, przestraszy się, albo Bóg wie co jeszcze pomyśli że jakaś głupia.
Mnie zalewa krew gdy kogoś poznam i potem rozmawiamy na gg. A Tu nagle pada pytanie, co o mnie myślisz podobam Ci się? To mam ochotę odpowiedzieć... bardzo brzydko...
Bo takich rzeczy nie załatwia się na gg.

Takie ja mam zdanie...

Delikatnie jakoś tak przypadkiem możesz coś tam podpytać, ale tak żeby się nie zorientował, a odpowiedział


Ps. Co do wieku to nawet jeżeli by miała te 13-15 lat to za to w głowie ma więcej

Odpowiedział(a): dominiczka, 08 września 2009, 21:11 [#odpowiedz]
0
dominiczka
Ojj... wstrętna sytuacja, bo najgorsze co może być to zakochać się bez wzajemności
Z tego co piszesz to wygląda na to że traktuje Cię jak koleżankę... Może lepiej go sobie odpuść?

Odpowiedział(a): ogniczulka, 08 września 2009, 21:26 [#odpowiedz]
1
ogniczulka
Moim zdaniem nie powinnaś sobie odpuszczać.. Trzeba walczyć do końca, skoro nie jesteś w stanie powiedzieć mu co do niego czujesz, to możliwe, że jeszcze nie jesteś gotowa na takie wyznanie tzn. czujesz, że coś Cię do niego ciągnie ale sama do końca nie wiesz co to jest.. Z jednej strony najlepiej nic z tym nie robić, i czekać na rozwijanie się znajomości, a z drugiej strony lepiej by było gdybyś zrobiła ten pierwszy krok, bo ten chłopak się czuje wolny, jest sam więc może być tak, że sobie kogoś znajdzie a wtedy już będzie za późno na jakiekolwiek działania.. Pomyśl o tym..

Odpowiedział(a): emm, 08 września 2009, 22:48 [#odpowiedz]
0
emm
Powiem Ci ze widać ze go kochasz. Miłość to czasem takie głupie uczucie bierze górę nad rozumem. I zaprząta myśli...
Masz artystyczną duszę
Co do chłopaka myślę że niektórzy wyżej mają racje. Walcz! skoro razem siedzicie w ławce to chyba tak przypadkiem razem w niej nie wylądowaliście

Odpowiedział(a): muminek1177, 10 września 2009, 12:01
0
muminek1177
Ciekawe jak on ma odpowiedzieć a się nie zorientować w końcu rozumny jest hahaha

Odpowiedział(a): emm, 10 września 2009, 23:29
0
emm
Jeżeli zrobi to w odpowiedni sposób może zostać w ukryciu... Chociaż jeszcze nie wiem jak to się robi

Odpowiedział(a): fable, 09 września 2009, 16:31 [#odpowiedz]
0
fable
nie, nie siedzimy razem, ale są łączone ławki.
dziękuję wszystkim. bardzo. ale chcę jednak powiedzieć, że na pewno nie zapytam się wprost. nieśmiałość niszczy życie.
ogniczulko, Twoja rada chyba najbardziej mi się przyda. może i nie jest to miłość, ale po prostu inne uczucie. jeśli to jest tylko zauroczenie, to nie chcę psuć przez to naszych relacji, bo są narazie wystarczające, tak, że gada mi się z nim jak z przyjacielem. i to nie tylko dlatego, że jestem jedną z "najbardziej lubianych" dziewczyn w klasie. często z nim gadam i narazie myślę, że mi to wystarczy.
tak, jest wolny, ale wiem od przyjaciółki, która go zna od urodzenia [mieszkają w blokach obok], że jak był młodszy to miał co miesiąc inną dziewczynę. po jakimś czasie mu przeszło i od czasu gdy go znam nie ma dziewczyny.
i dzisiaj zdziwiła mnie jedna rzecz, bo widziałam że, na polskim oczywiście, On sobie coś rysuje, pisze, szkicuje na brudno.. potem popatrzył się na mnie i schował to do książki, "położył się na ławce" i taki zamyślony siedział do końca lekcji. Nie wiem o co chodziło, ale u Niego to bardzo rzadkie.
Jest baardzo wesołym chłopakiem, wszędzie go pełno.
Emm. przepraszam, zapomniałam Tobie podziękować. równie przydatna

Odpowiedział(a): comandante, 09 września 2009, 20:26 [#odpowiedz]
0
comandante
fable. zgadzam się z tobą, że nieśmiałość niszczy życie, ale spróbuj się zmienić ja też próbuje i na dobre to wychodzi jak na razie (dużo osób twierdzi, żę się zmieniam na bardziej pozytywnego) czasem warto przejsc do ofensywy i tobie to radze nie mow nic w prost, ale prowokuj sytuacje moze w koncu on sam ci cos zaproponuje albo sie otworzy. staraj sie spedzac z nim czas, rozmawiac duzo. zobacz czym sie interesuje zrob cos szalonego nei wiem pokaz sie od jak najlepszej strony i zacznij powoli dzialac bo czas w takim wypadku nei gra na twoja kozysc, bo jesli on cos czuje i rowniez jest taki niesmialy jak ty to bedziecie sie wzajemnie kochac ale nic o tym nie wiedzac i powoli to zgasnie. lepiej zalowac ze sie cos zrobilo niz zalowac ze sie tego nei zrobilo. ja od niedawna wlasnie tak dzialam i nawet czuje sie o wiele lepiej wiec nie masz nic do stracenia DO ROBOTY I POWODZENIA !

Odpowiedział(a): fable, 10 września 2009, 14:35 [#odpowiedz]
0
fable
muminku, czemu twierdzisz, że jest rozumny? ja nie neguję, bo to prawda, ale chcę wiedzieć czemu Ty tak myślisz.
comandante.. ja nie jestem tak typowo nieśmiała. wobec przyjaciół i kolegów i koleżanek z klasy.. - nie.
ale napisałam tak, bo w takich sytuacjach jestem.
przykład? dzisiaj rano dowiedziałam się od swojej siostry, z którą jestem w klasie, że nawet jeśli on powie zwykłe "cześć" do mnie, to robię się cała czerwona jak burak. myślałam, że jest mi tylko gorąco! a wtedy jak on coś powie, to odpowiadam "cześć" i odwracam głowę, a on : nie wstydź się i się uśmiecha. to co ja mam robić? jak ja sie odwracam do niego i wybucham śmiechem, on też, Aneta [siostra] też. aaah.

Odpowiedział(a): comandante, 10 września 2009, 15:14
0
comandante
o takie coś mi chodzi. zacznij sie z nim czesciej spotykac ! dobra rada ode mnie niby niewinne spotkania ale pobedziecie razem jakis czas chocby w gronie przyjaciol. moze to akurat on zrobi nastepny krok ?

Odpowiedział(a): ogniczulka, 10 września 2009, 20:39
0
ogniczulka
Ty jesteś troszeczkę nieśmiała i moim zdaniem jest to urocze, więc zamiast myślec o tym, że jesteś taka a nie inna, zaakceptuj siebie taką jaką jesteś..

Odpowiedział(a): Elizaa09, 10 września 2009, 16:21 [#odpowiedz]
-1
Elizaa09
łooo ale żeś sie rozpisała

Odpowiedział(a): fable, 10 września 2009, 16:38 [#odpowiedz]
0
fable
kiedy mam się z nim spotykać? jestem w domu o 16,30 zazwyczaj po szkole, on po lekcjach ma jeszcze SKSy, treningi i Bóg wie co jeszcze i w domu jest wieczorem, taki padnięty, że nie ma nawet sił odrobić lekcji. mieszkam jakieś 22 km od niego. jak...?

Odpowiedział(a): comandante, 10 września 2009, 18:01 [#odpowiedz]
0
comandante
a weekendy są wasze jak ci zależy to poświęć się i przejedz sie te 22km chocby rowerem i zadzwon do niego ze akurat przejezdzasz przez jego miejscowosc i czy czasem nei chcialby sie z toba spotkac albo cos w tym stylu nie wiem kombinuj dziewczyno ! jak ci zalezy to cos wymyslisz bo ja dalem akurat taki przyklad pierwszy z brzegu (sorry za ortografie ale szybko pisze mam nadzieje ze wybaczycie

Odpowiedział(a): fable, 10 września 2009, 18:16 [#odpowiedz]
0
fable
weekendy? z moimi rodzicami? zły pomysł.
uwierz mi, że mam takich rodziców, że szok..
jakbym z nim chodziła to bym mogła jak najbardziej.
ale prawda jest taka, że oni nie zgodzą się, przynajmniej narazie na to, żebym tak robiła.
po drugie nie zadzwoniłabym nawet do niego, bo jestem nieśmiała. ; / .. jeśli chodzi o chłopców, którzy mi się podobają/jestem w nich zakochana etc.

Odpowiedział(a): ogniczulka, 10 września 2009, 20:45
0
ogniczulka
I tu równiez podkreślasz, że jesteś nieśmiała.. Przełam się, bo póżniej mozesz żałować, ze tego wcześniej nie zrobiłaś..

Odpowiedział(a): listless, 14 września 2009, 16:16
0
listless
dokładnie. o wiele gorsze od nieudanej próby jest świadomość, że się nie spróbowało.
wymyśl jakieś rozwiązanie. wykombinuj coś i spróbuj !
tak żebyś potem nie zadręczała się, że coś mogło z tego być, a ty nic nie zrobiłaś

Odpowiedział(a): comandante, 10 września 2009, 18:22 [#odpowiedz]
0
comandante
rodziców na pewno da się przekonać, a ty podejdz do niego powiedzmy w szkole i pogadaj ze w sobote bedziesz w jego miejscowosci i czy gdzies nie wyskoczycie razem. PRZELAM SIE

Odpowiedział(a): Yachi, 10 września 2009, 18:50 [#odpowiedz]
1
Yachi
To daj mi jego numer komórki Ja zadzwonię

Odpowiedział(a): fable, 10 września 2009, 18:51 [#odpowiedz]
0
fable
nie, nie da się ich przegadać. uwierz mi, proszę.
w życiu tak nie powiem. nie dam rady. naprawdę. musze jakoś inaczej sobie poradzić. teraz on jest na gadu a ja wstydzę się do niego napisać. co dopiero wtedy?

Odpowiedział(a): listless, 14 września 2009, 16:20
0
listless
jejku fable ty lepiej do niego napisz bo jak nie to cie spiorę ! ; d
przełam się i spróbuj - pierwszy raz jest zawsze najtrudniejszy.
pomyśl ile z tego płynie pozytywów jeżeli by się udało !

Odpowiedział(a): alfik, 10 września 2009, 19:10 [#odpowiedz]
0
alfik
dziwie się sobie że to przeczytałem
kiedy skończysz lekcje to porozmawiaj z nim o tym w 4 oczy
nie mów mu tego przez gadu

Odpowiedział(a): comandante, 10 września 2009, 19:11 [#odpowiedz]
0
comandante
jak ci zalezy to da sie przekonac rodziców pisz do niego na gadu co robi w sobote bo wybierasz sie w przejazdzke rowerowa albo nie wiem czym do niego a rodzica powiedz ze do sklepu jedziesz i zabladzilas po drodze albo jakas inna scieme nie marudz tutaj ze sie wstydzisz tylko dzialaj. nic nie stracisz mozesz tylko zyskac wiec sie nie zastanawiaj tylko pisz do niego zacznij jakos niewinnie i zaproponuj spotkanie na sobote albo jakis inny dzien i napisz co odpowiedzial

Odpowiedział(a): listless, 14 września 2009, 16:25
0
listless
genialne
podstawowa zasada ! ; jak się czegoś chce to trzeba coś robić by to zdobyć/osiągnąć, a nie siedzieć i mówić - kurcze nie mam jak, bezsensu, nie ma szans

Dodaj odpowiedź

Zaloguj się, aby móc odpowiedzieć na pytanie i cieszyć się pełną funkcjonalnością serwisu. Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się.

wyszukiwarka   
podobne pytania   
13
13
0
8
6
35
21
15
15
12
24
16
15
6
11

popularne słowa kluczowe   
kategorie   
Biznes (261)Dom (407)
Edukacja i szkoła (714)Erotyka i seks (285)
Film (3580)Gry (420)
Hobby (302)Inne (3854)
Komputery i Internet (899)Kulinaria (194)
Kultura (175)Ludzie (1594)
Miłość i relacje (1244)Moda (252)
Motoryzacja (152)Muzyka i taniec (818)
Podróże (203)Polityka (100)
Praca (223)Prezenty (132)
Rozrywka (436)Sport (240)
Sztuka (60)Taniec (27)
Uroda i styl (595)Zdrowie (611)
Zwierzęta (228)
Pytania: 14073, Odpowiedzi: 308738